Olkusz - 1908 r.

Walka bandytów z policyą w Olkuszu. Dnia 4 b.m. o godzinie 5 rano na stacji kolei nadwiślańskiej w Olkuszu zasiadło trzech ludzi w ubraniu robotniczem.  Policya, znać powiadomiona przez kogoś , co to są za robotnicy, udała się na stacye i jeden z przybyłych strażników podszedł do siedzących z zapytaniem, na co czekają i dokąd jadą. Gdy „robotnicy” odpowiedzieli, iż czekają na pociąg i jadą starać się o robotę do Dąbrowy, strażnik krzyknął  „Ruki w wwierch”  . W odpowiedzi na to siedzący wyciągnęli brauningi i rozpoczęli piekielną strzelaninę. Skutki strzałów były fatalne. Jeden strażnik został ciężko poraniony, a dwóch zabitych na miejscu: Soosar i Goławski. Za bufetem nocował jeszcze jeden strażnik, który, przebudzony hukiem strzałów, wyjął rewolwer i strzelił do uciekających już bandytów, kładąc jednego trupem na miejscu. O ilości strzałów świadczą ślady na ścianach i piecu. Potłuczone zostały nawet lampy. Na miejsce wypadku udał się naczelnik żandarmeryi kolejowej z Sosnowca, rotmistrz Iwanow, władze administracyjne i wojsko. Zarządzono wszelkie możliwe środki w celu ujęcia dwóch zbiegłych bandytów. Wyniki poszukiwań nie są jeszcze wiadome.  (Gazeta Kielecka 1908, R. 39, nr 3).

 

Ciekawostki z przeszłości

Dawne wierzenia i zwyczaje

Statystyka strony

Użytkowników : 2
Artykułów : 281
Odsłon : 165533

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 8 gości