Dzień Wszystkich Świętych, adwentowe roraty, św. Mikołaj.

Parę słów wypadałoby wspomnieć o dniu Wszystkich Świętych, o święcie naszych zmarłych. Żyjący ludzie, a posiadający swoich krewnych i bliskich na tutejszym cmentarzu pamiętali o przodkach i  nagrobki  na nich stale poprawiali zieloną darniną, rzadziej zielenią drzew czy kwiatów. Parafianie pamiętali również o duszach zmarłych i corocznie przy tej okazji dawali jednorazowo na wypominki za swoich bliskich. (...) . Cmentarz był ubogi, bez żadnego ogrodzenia, z głębokimi w około rowami i zarastającymi tutaj zwiezionymi kiedyś kamieniami. Nagrobki też w części bywały zaniedbane. Mało w tamtych latach spotykało się świecącego na grobach światła.
    Adwentowe roraty, poświęcone przygotowaniom do przyjęcia na świat Bożej Dzieciny bywały dawniej bardzo udane. Nie posiadająca w tamtych latach miejscowa ludność zegarów, już przed godz. 5. budziła się ze snu, ubierała i wychodziła do swoich śpiących jeszcze sąsiadów. Całe rodziny wychodziły wówczas na roraty, chociaż ludzie nie mieli należytej odzieży, a także bardzo skromne obuwie. Sam w tych roratach brałem udział w miarę jak posiadałem odzież  i jakie takie obuwie. Ziemia w okresie adwentu bywała prawie zawsze zmarznięta i większości bez śniegu, toteż nie bywało specjalnych problemów, aby nie uczestniczyć w roratach.
    W dniu 6 grudnia urządzano w naszej wsi Mikołaja. Dobrym dzieciom podkładano jakąś bułeczkę, rzadziej jakiś sweterek, czapkę, czy innego „ciucha”. Dzieciom nieposłusznym w porze nocnej podkładano kawałek kija lub ciętą chabinkę, którymi św. Mikołaj nakazywał ćwiczyć nieposłuszne dzieci. (K. Tomczyk, Dzieje wsi i parafii Przeginia Kraków 2008).

 

Ciekawostki z przeszłości

Dawne wierzenia i zwyczaje

Statystyka strony

Użytkowników : 2
Artykułów : 281
Odsłon : 201119

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości