Przeginia pamięta.

Kilka miesięcy temu obchodziliśmy 70 rocznicę wybuchu II wojny światowej, a przed kilkunastoma dniami - 65 rocznicę jej zakończenia. Chociaż od wojny minęło już wiele lat, to pamięć o tych tragicznych wydarzeniach pozostaje w naszym społeczeństwie wciąż żywa. Świadczą o tym liczne uroczystości upamiętniające ten bolesny dla nas okres represji i cierpień. Jedna z takich uroczystości była obchodzona 30 sierpnia 2009 r. w Przegini (gmina Jerzmanowice- Przeginia) na miejscowym cmentarzu parafialnym i była połączona z poświęceniem pomnika ku pamięci ofiarom wojen.

Po odprawieniu uroczystej mszy św., pomnik poświęcił ks. Marcin Majcher, a jego odsłonięcia dokonała Stefania Kondratowicz, która w czasie wojny przez kilka lat przebywała na robotach przymusowych w Rzeszy. Uroczystość uświetniła młodzież z Zespołu Szkół w Przegini, która pod kierunkiem nauczycieli - Lucyny Izdebskiej i Zofii Kondratowicz - przygotowała program artystyczny. Wśród licznie zgromadzonych mieszkańców Przegini i Zedermana byli też zaproszeni goście: radni gminy Jerzmanowice– Przeginia, wójt gminy Adam Piaśnik, radny powiatu olkuskiego Józef Stach, sołtys wsi Zederman Edward Rogóż oraz radni powiatu krakowskiego Tadeusz Nabagło i Kazimierz Tomczyk. Inicjatorami wybudowania pomnika byli miejscowi radni oraz członkowie rady sołeckiej, zaś autorem projektu był radny Stanisław Rogóż.

Mając przychylność ks. proboszcza Władysława Jaśkiewicza na umieszczenie pomnika na kwaterze poległych żołnierzy z czasów I i II wojny światowej, szybko udało się zrealizować ten pomysł. Należy przy tym dodać, że bezinteresowną pomocą przy jego budowie służyli następujący mieszkańcy Przegini: Andrzej Rogozik, Jan Stach, Zbigniew Rogóż, Józef Piekarz, sołtys Roman Rogóż i inni. Pomnik ku czci „Ofiarom wojen, poległym i pomordowanym” jest świadectwem, że Przeginia pamięta o swych mieszkańcach, którzy w czasie ostatniej wojny stracili życie. Pamięta także o żołnierzach niemieckich i radzieckich, którzy zginęli na terenie wsi w 1945 r. oraz austriackich i rosyjskich poległych w 1914 r. Jak wspomniałem, nasza pamięć o II wojnie światowej jest nadal żywa. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że w miarę upływu czasu sytuacja ta będzie ulegać zmianie.

Trafne są słowa   historyka brytyjskiego Normana Davisa: „Naród bez historii błądzi jak człowiek bez pamięci”. Niech zatem słowa tej sentencji będą dla nas przesłaniem - byśmy nie pobłądzili i nie zatracili pamięci, a przez to swej tożsamości narodowej. Aby do tego nie doszło, ważne jest przypominanie, nagłaśnianie i przekazywanie, szczególnie młodemu pokoleniu, prawdy historycznej o tragicznych wydarzeniach i skutkach ostatniej wojny. Tego zadania powinny się podjąć nie tylko szkoły, samorządy, władze państwowe, czy też organizacje społeczne i badacze historii, ale także my sami, bo przecież nie chodzi tu o rozdrapywanie ran, lecz o zwykłą, ludzką pamięć o ofiarach wojen, które za wcześnie i za szybko od nas odeszły. Kazimierz Tomczyk

(materiał archiwalny z 2009 r., ukazał się w Biuletynie Powiatu Krakowskiego)

 

Ciekawostki z przeszłości

Dawne wierzenia i zwyczaje

Statystyka strony

Użytkowników : 2
Artykułów : 281
Odsłon : 198384

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 16 gości