Z DZIEJÓW PARAFII

Lekarz Nadziei - dr med Czesław Żurowski

 dr med. Czesław Żurowski

  

Najnowsze dzieje naszej parafii przynoszą wydarzenia równie ciekawe, jak historia.

W NATANAELU nr 6 sygnalizowałem, że Stowarzyszenie Lekarze Nadziei w ubiegłym roku zostało nominowane przez ks. Kardynała Kazimierza Nycza i Arcybiskupa Józefa Kowalczyka do Nagrody TOTUS. Jest to nagroda Fundacji „Dzieło Nowego tysiąclecia”.

W tym roku, 11 października, taką nagrodę otrzymał prof. dr med. Zbigniew Chłap, Przewodniczący Zarządu Głównego Stowarzyszenia Lekarze Nadziei.

Początki tego Stowarzyszenia sięgają 18 sierpnia 1989 r., gdy Sąd Wojewódzki w Krakowie zarejestrował Stowarzyszenie „Lekarze Świata”, jako polską filię Medecins du Monde. W 1995 r. ten polski oddział został przekształcony w Stowarzyszenie „Lekarze Nadziei” (dalej, jako: SLN), któremu od początku przewodniczy patofizjolog prof. dr med. Zbigniew Chłap, człowiek utalentowany i ofiarny w niesieniu pomocy ludziom bezdomnym.

Istotny wkład w działanie SLN ma jeden z mieszkańców naszej parafii. Internista dr med. Czesław Żurowski urodzony w Łazach w 1927 r., przez 20 lat był dyrektorem i ordynatorem Szpitala Kolejowego w Krakowie. Obecnie jest na emeryturze. W roku 2000 spotkał się z prof. Chłapem, kolegą ze studiów, i zdecydował zostać lekarzem wolontariuszem w SLN, aby według zaleceń Ewangelii pomagać ludziom biednym w trudnych sytuacjach życiowych. Jako Przewodniczący Zarządu Oddziału Krakowskiego SLN zachęcił już ośmiu lekarzy do tej działalności, w tym swoją żonę Krystynę, pediatrę, rodowitą lwowiankę, która zajmuje się organizowaniem pomocy dla Polonii, szczególnie dla dzieci na Ukrainie i Białorusi. Pomoc ta jest podobna do wsparcia, jakiego w czasie stanu wojennego Polsce udzielały kraje zachodnie. Do gabinetu dra Żurowskiego, mieszczącego się w nowym gmachu kapucyńskiego Dzieła Pomocy św. Ojca Pio przy ul. Smoleńsk 4, przychodzą ludzie chorzy, przebywający w kanałach, piwnicach, altankach na działkach, lub po prostu nocujący na ławkach w parku. Swoje zaangażowanie w pomocy tym ludziom dr Żurowski tłumaczy tym, że skoro otrzymał od Stwórcy taki talent leczenia ludzi, to stara się go wykorzystać jak najlepiej, dopóki mu wystarcza sił. Obecnie w tej przychodni dr Żurowski przyjmuje w każdy poniedziałek od godz. 14: 00. Również personel pielęgniarski, za sprawą dra Żurowskiego, pracuje bez wynagrodzenia, dla sprawy, dla idei, dla kogoś.

Zgłaszający się pacjenci są zaniedbani, zawszeni, często z robactwem w ranach, czy ze świerzbem, a nawet zakażeni HIV. Przed badaniem najpierw trzeba ich rozebrać, a zesztywniałą odzież porozcinać. Po kąpieli w łaźni w budynku Ojców Kapucynów, gdzie mieści się również pralnia służąca ludziom bezdomnym i ubogim, trzeba im wymienić odzież i założyć opatrunki. Wśród tych pacjentów są osoby po studiach, nawet lekarze, artyści, aktorzy, nawet potomek rodu hrabiowskiego. Ich dramat zaczynał się często utratą pracy, zadłużeniem, popadnięciem w alkoholizm, narkotyki i rozpadem rodziny. Niektórzy wyszli z więzienia lub musieli, ze względu na wiek, opuścić dom dziecka.

Przychodnia przy ul. Smoleńsk średnio rocznie udziela około trzy i pół tysiąca porad. Codziennie czynne są dwa gabinety internistyczne oraz gabinet zabiegowo – chirurgiczny, raz w tygodniu gabinet stomatologiczny i ginekologiczny. Pacjentom zagubionym w swoich życiowych problemach porady udziela również psycholog. Brakuje jeszcze neurologa, okulisty i dermatologa.

W zespole jest 12 lekarzy, 4 pielęgniarki, intendentka i rejestratorka. Pomocą służą jeszcze studenci, młodzi lekarze i inni wolontariusze, np. informatyk. Razem 42 osoby. Sen z powiek personelowi przychodni spędzają finanse. Dotacja z Urzędu Miasta Krakowa w b. r. wynosi 100 tys. zł., co jednak nie pokrywa potrzeb przychodni, która ponosi koszty wynajmu pomieszczeń aptecznych oraz z magazynów leków i sprzętu rehabilitacyjnego. Jako organizacja pożytku publicznego przychodnia liczy jeszcze na wpływy z 1% podatku dochodowego i na darowizny sponsorów.

Pomimo tego, że SLN posiada jeszcze oddział w Warszawie, do krakowskiej placówki trafiają pacjenci z różnych części Polski, a nawet uchodźcy z innych krajów.

Osobom tym, oprócz porady trzeba jeszcze przekazać lekarstwa i odzież. W różnych okresach czasu lekarze z krakowskiego oddziału udzielali pomocy w wielu krajach, np. w Rumunii, na Litwie, w Jugosławii, Czeczenii, Kamerunie.

Tak wybitnej osobistości i dobremu człowiekowi z naszej parafii, dr Czesławowi Żurowskiemu należy życzyć długich lat życia w dobrym zdrowiu. Ta chwalebna działalność przynosi satysfakcję dr Żurowskiemu, ale jest również dumą całej parafii, z której pochodzi. Panie doktorze, niech Bóg bogaty w Miłosierdzie nagrodzi trud tej pięknej i trudnej posługi drugiemu człowiekowi!

Zygmunt Krzystanek

Nominacja do Nagrody TOTUS za rok 2013 dla SLN w kategorii
„Promocja człowieka, praca charytatywna i edukacyjno-wychowawcza”

Bibliografia:

Elżbieta Dziwisz: „Tego lata spotkałam dobrych ludzi.” Miesięcznik Społeczno-Kulturalny „KRAKÓW” Nr 09 [119] Wrzesień 2014

 

Ciekawostki z przeszłości

Dawne wierzenia i zwyczaje

Statystyka strony

Użytkowników : 2
Artykułów : 281
Odsłon : 217134

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 4 gości