Ks. kanonik Jzef Krzykawski (2)


W poprzednim numerze NATANAELA opublikowane zosta?y zdj?cia z uroczysto?ci pogrzebowych ksi?dza Jzefa Krzykawskiego oraz zosta?y przedstawione dzieje do czasu otrzymania przez Niego ?wi?ce? kap?a?skich 29 marca 1952 r. Poznajmy Jego dalsze losy ju? jako kap?ana, wed?ug Jego opowie?ci.

Ja Jzef Krzykawski na nast?pny dzie? pierwsz? Msz? ?w. odprawi?em na Jasnej Grze przed obrazem Matki Boskiej Cz?stochowskiej, a Msz? ?w. prymicyjn? w Ksi??u Ma?ym 16 kwietnia tego samego roku.

Zosta?em kap?anem i otrzyma?em skierowanie do Skalbmierza, gdzie proboszczem by? ks. kan. Antoni G?bka, a wikariuszem ks. Julian Kowalik. Koledzy mnie ?a?owali, poniewa? uwa?ali proboszcza za osob? surow? i rygorystyczn? i ?e tam nie wytrzymam.

By?em tam jednak przez siedem lat. Powszechnie uwa?ano, ?e proboszcz buduje ogrodzenie cmentarza, alejki, kaplic?, czy dom dla s?u?by ko?cielnej. W rzeczywisto?ci by?o to wszystko pod moim dozorem. Wszyscy starali?my si? uczciwie s?u?y? wiernym i w konfesjonale i dzieciom w szkole.

Pod koniec pobytu Kuria Diecezjalna zaproponowa?a mi funkcj? prokuratora [ekonoma] dla Seminarium i Kurii. By? mo?e dostrze?ono jakie? moje zdolno?ci inwestycyjne? Otrzyma?em dwa tygodnie do namys?u. Nie interesowa?a mnie jednak funkcja urz?dnika w Kurii. Odmwi?em.

Mia?em nast?pn? propozycj? od ks. bpa Czes?awa Kaczmarka: wyjazd na jeden rok szkolny 1957/58 do Wolbromia, a nast?pnie do Skorczowa, do utworzenia parafii. W lipcu 1958 r. przenios?em si? z Wolbromia do Skorczowa. Parafia w Skorczowie mia?a si? sk?ada? jeszcze z trzech miejscowo?ci: Be?zw, Po?miechy i Kamie?czyce, ktre nale?a?y do r?nych parafii, a ktre by?y odleg?e od siebie od 5 do 8 km. Inicjatorem powstania tej parafii by? Stanis?aw ?laski, dawny w?a?ciciel 300 ha posiad?o?ci, a wwczas by? w?a?cicielem kilkunastu hektarw, zaniedbanego pa?acu, m?yna, stawu i kapliczki o wymiarze 3 x 4 m. W?a?ciciel wyznaczy? kawa?ek ziemi pod ko?ci?, ?ycz?c sobie ustanowienia kapelana dla siebie, tak jak to by?o w dawnych czasach u szlachty.

Decyzji o moim przeniesieniu do Skorczowa nie zna? ks. bp Jan Jaroszewicz i po ?mierci ks. bpa Czes?awa Kaczmarka mj przyjazd tu potraktowano jako samowol? i ks. wizytator pyta? po co to to si? robi? Nie mia? kto mnie broni?.

Rozpocz?li?my od budowy plebanii z dostosowaniem jej do potrzeb odprawiania modlitwy. Podobnie jak w Skalbmierzu chodzi?em do ludzi za ofiarami, o zaanga?owanie si? do prac r?cznych i transportu konnego. Gospodarze Skorczowa powo?ali komitet budowy, wyznaczyli skarbnika. I tak przez pi?? lat: budowa kaplicy, zakup dzwonw, budowa cmentarza grzebalnego, przygotowanie do budowy ko?cio?a, elektryfikacja. Kosztowa?o mnie to utrat? zdrowia: os?abienie serca, owrzodzenie ?o??dka, reumatyzm i inne dolegliwo?ci.

Ks. bp odmwi? mi wszelkiej pomocy z powodu mojej rzekomej samowoli. Erekcja parafii napotyka?a na du?e trudno?ci Mia?em ambicj? doko?czenia tego dzie?a, ale z konieczno?ci ratowania zdrowia podj??em s?u?b? kap?a?sk? w nowym miejscu, w M?odzawach Ma?ych jako duszpasterz i administrator od 1963 r.

By? tu pi?kny, renesansowy, trzynawowy ko?ci? z 1828 r. Ust?puj?cy ks. Stefan Stanek okre?li? parafi? jako martw? i mwi? mi, ?e mo?e na ?ycie ci starczy, chocia? jest biednie. Uwa?ano, ?e za Skoczw otrzyma?em eksponowane M?odzawy, gdzie odpusty by?y dwa razy w roku, na ktrych zawsze by? obecny ks. biskup. Jednak parafia by?a zaprzedana komunistom, a oprcz tego w okolicy tworzy?y si? ko?cio?y narodowe, ktre wsp?pracowa?y z w?adzami komunistycznymi, ze ZBOWID-em i PAX-em, a w okolicznych parafiach byli tzw. ksi??a patrioci. Za zorganizowanie pielgrzymki z M?odzaw do Wi?licy na uroczysto?ci 1000-lecia Chrztu Polski w lipcu 1966 r., gdzie przyby? ks. kardyna? Stefan Wyszy?ski, ks. bp Karol Wojty?a i wszyscy biskupi, zosta?em ukarany grzywn? 4500 z?., zamienion? na trzy miesi?ce wi?zienia w Pi?czowie. Dozna?em wielu szykan i upokorze? od wczesnych w?adz komunistycznych za niezarejestrowanie dzieci, ktre chodzi?y na religi?, by?em kontrolowany przez S?u?b? Bezpiecze?stwa i okradany.

Na plebanii brakowa?o wody, za?o?y?em wi?c pomp? z 30-metrowej studni i kanalizacj? w kuchni. Zacz??em uprawia? parafialn? ziemi? przy pomocy mojego ojca, ktry przyje?d?a? z Ksi??a Ma?ego. Sianie zbo?a dawa?o niewielki po?ytek, dlatego prbowa?em uprawia? tyto?, buraki, len. W ?odzi i Poznaniu zakontraktowa?em dostaw? niedojrza?ych orzechw w?oskich dla fabryki wdek, aby si? ratowa? przed zad?u?eniem. Za?o?y?em nowy cmentarz i sprowadzi?em ogrodzenie, ktre istnieje do dzi?.

Zrzek?em si? M?odzaw. Urz?dnicy kurialni dziwili si?, ?e opu?ci?em Matk? Bo??, co to za ksi?dz? Parafi? przekaza?em nast?pcy, ??cznie z pieni?dzmi ukrytymi w skrytce na wyrwnanie rachunkw. Nast?pca nie zadba? o narz?dzia rolnicze, maszyny, materia? siewny, wszystko to znik?o zanim si? przeprowadzi?.

Ks. bp dr Jan Jaroszewicz wys?a? mnie do parafii Jerzmanowice od 10 stycznia 1971 r.

O najbli?szych nam dziejach ?w. pami?ci ks. kan. Jzefa Krzykawskiego, czyli Jego pos?udze kap?a?skiej w naszej parafii b?dzie mo?na przeczyta? w nast?pnym, noworocznym numerze NATANAELA.

Zygmunt Krzystanek

 

Ciekawostki z przesz?o?ci

Dawne wierzenia i zwyczaje

Statystyka strony

Użytkowników : 2
Artykułów : 282
Odsłon : 144262

Go?cimy

Naszą witrynę przegląda teraz 23 gości