Czubrowice
?p. o. Leszek Gajda - wspomnienie

Wieczny odpoczynek racz mu da? Panie...
Polecamy pami?ci modlitewnej zmar?ego Redemptoryst? spoczywaj?cego na toru?skim cmentarzu przy ul. Wybickiego.
Panie, pozwl Twojemu wiernemu S?udze cieszy? si? ?ask? Nieba w chwale zbawionych!

O. Leszek Gajda CSsR zmar? w nocy z 26/27 sierpnia 2012 r. w naszym domu zakonnym w Toruniu w wieku 69 lat. O. Leszek Gajda urodzi? si? 14 wrze?nia 1943 roku w Czubrowicach ko?o Olkusza, w rodzinie Marianny i Jana Gajdy, jako jeden z braci bli?niakw. Bli?niaczy brat Jan zmar? nagle w wieku 3 miesi?cy. Leszek wychowywa? si? w katolickiej rodzinie, w?rd rodze?stwa: brata Jerzego (zmar?ego w 2002 roku), siostry Wandy oraz Zosi.

Od najm?odszych lat by? dzieckiem wyj?tkowo religijnym. Pilnie chodzi? na codzienn? Msz? ?w. do oddalonego o 3 km ko?cio?a w Rac?awicach, nie opuszczaj?c nabo?e?stw majowych, r?a?cowych i porannych rorat. Na jego pobo?no?? du?y wp?yw wywar?a jego matka chrzestna Aniela Dziwak. Jako dziecko Leszek prowadzi? normalne ?ycie: je?dzi? na rowerze, zbiera? jagody, hodowa? krliki, pracowa? w domu. By? zawsze wra?liwy na pi?kno przyrody. Lubi? piel?gnowa? kwiaty, do ktrych mia? zadziwiaj?co "dobr? r?k?".

W 1956 roku rodzina Gajdw przenios?a si? do Olkusza. Po uko?czeniu Szko?y Podstawowej nr 2 w Olkuszu, pewny swego powo?ania kap?a?skiego i zakonnego d?ugo poszukiwa? zgromadzenia, ktre odpowiada?oby jego wizji kap?a?stwa. Wraz ze swym ojcem przemierzali krakowskie zakony, a? wreszcie trafili do Redemptorystw w Krakowie przy ul. Zamojskiego, gdzie po odbyciu wst?pnej rozmowy, Leszek zdecydowanie powiedzia? TAK. Odpowiada?a mu regu?a zakonna, podoba? si? habit, a nade wszystko s?u?ba Bogu i ludziom potrzebuj?cym pomocy religijnej.

W 1959 roku rozpocz?? nauk? w Ni?szym Seminarium Duchownym w Toruniu, a w 1961 roku wst?pi? do nowicjatu w Braniewie. Pierwsz? profesj? zakonn? z?o?y? 24 wrze?nia 1962 roku, a ?wi?cenia kap?a?skie przyj?? 15 sierpnia 1970 roku z r?k ks. abpa Jerzego Ablewicza. Potem od razu zosta? skierowany do odbycia rocznego tzw. tirocinium pastoralno-misyjnego, a po jego uko?czeniu podj?? studia w Instytucie Duchowo?ci Papieskiego Wydzia?u Teologicznego Teresianum w Rzymie, uzyskuj?c po czterech latach doktorat z teologii duchowo?ci w 1975 roku. Po powrocie do kraju zaanga?owa? si? w prac? wychowawcz? i dydaktyczn? w Wy?szym Seminarium Duchownym w Tuchowie (wyk?adowc? by? do 1996 roku). Najpierw obj?? funkcj? Prefekta Postulatu, ktr? pe?ni? przez trzy lata (1975-1978). Rwnocze?nie prowadzi? wyk?ady z dziedziny teologii duchowo?ci i liturgiki. Szybko zosta? zauwa?ony jako dobry animator wsplnoty zakonnej i w 1978 roku zosta? mianowany Prze?o?onym domu redemptorystw w Tuchowie. Funkcj? Prze?o?onego pe?ni? w wielu wsplnotach, najpierw w Tuchowie (1978-1981), a nast?pnie kolejno w Krakowie (1981-1984), w Warszawie przy ul. Pieszej, gdzie rwnocze?nie pe?ni? zadania wikariusza prze?o?onego Prowincji (1984-1987) oraz w Toruniu (1987-1990), gdzie zarazem podj?? obowi?zki proboszcza parafii ?w. Jzefa.

W 1990 roku zosta? wybrany Prowincja?em Prowincji Warszawskiej Redemptorystw. Funkcj? t? pe?ni? przez sze?? kolejnych lat. W?rd wielu jego odwa?nych decyzji trzeba dostrzec jego zgod? na przyj?cie pod p?aszcz redemptorystw rodz?cej si? wtedy rozg?o?ni Radia Maryja, ktre to dzie?o nabra?o rozmachu przekraczaj?cego granice Polski. Za jego kadencji otwarto placwki redemptorystw w Siekierkach i Szczecinie. Wtedy te? redemptory?ci podj?li prac? ewangelizacyjn? w Rosji, Kazachstanie i na Ukrainie. W tych latach o. Gajda by? te? cz?onkiem Komisji ds. Powo?a? oraz Komisji Duszpasterstwa Oglnego przy Konferencji Episkopatu Polski. Po z?o?eniu urz?du prowincja?a ponownie powierzono mu odpowiedzialno?? prze?o?onego domw redemptorystw najpierw w Gliwicach (1996-1999), a nast?pnie w Elbl?gu (2002-2005). W tym czasie, podobnie zreszt? jak i poprzednio, aktywnie w??cza? si? w pos?ug? rekolekcyjn?, zw?aszcza wzgl?dem kap?anw, alumnw wy?szych seminariw i sistr zakonnych.

Ostatni okres ?ycia od 2005 roku pocz?wszy sp?dzi? w swoim umi?owanym Toruniu. Pomimo post?puj?cej choroby i narastaj?cych dolegliwo?ci nie wycofa? si? z czynnego ?ycia, a szczeglne pole swojego oddzia?ywania odnalaz? w pos?udze konfesjona?u. Nigdy nie odmwi?, gdy by? proszony o pj?cie do konfesjona?u. Rwnie? w niedziel? 26 sierpnia, w uroczysto?? Matki Bo?ej Cz?stochowskiej - ostatnim dniu swojego pi?knego ?ycia, zwyczajnie zaj?? swoje miejsce w ulubionym konfesjonale nr 5. Po po?udniu ?ledzi? dzi?ki transmisji Telewizji Trwam wydarzenie powitania Matki Bo?ej w znaku Jej jasnogrskiej ikony na toru?skiej ziemi. Po zako?czonej transmisji odprawi? Msz? ?w. W nocy z niedzieli na poniedzia?ek niespodziewanie odszed? do Pana.

By? cz?owiekiem ?yj?cym ?yciem Ko?cio?a - trudno si? dziwi?, ?e zawsze ?ywo interesowa? si? tym, co dzieje si? w Ko?ciele tak powszechnym, jak i lokalnym. By? rwnie? cz?owiekiem ?yj?cym ?yciem Zgromadzenia Naj?wi?tszego Odkupiciela, czyli Redemptorystw. Redemptorystom nie trzeba przypomina?, jak bardzo interesowa?y go najdrobniejsze nawet sprawy maj?ce miejsce w ?yciu redemptorystw pracuj?cych w r?nych zak?tkach ziemi. Dostrzegali to zreszt? ludzie ?wieccy. Jeszcze w ostatnim tygodniu zosta? zaproszony na przeja?d?k? w okolice Wy?szej Szko?y Kultury Medialnej i Spo?ecznej w Toruniu. "Jak on bardzo si? cieszy? tym ko?cio?em, ktry tam powstaje i innymi obiektami, ktre rosn? z wielkim trudem" - wspominali towarzysz?cy mu nasi parafianie. My redemptory?ci doskonale pami?tamy, jak ch?tnie uczestniczy? w rozmowach o zgromadzeniu. I cho? nie zawsze mogli?my si? z nim zgodzi?, to jednak do niego wielu przychodzi?o, by pos?ucha? jego opinii. By? cz?owiekiem roztropnym i ?yj?cym ?yciem duchowym, a rwnocze?nie cz?owiekiem, ktry nie rodzi? dystansu i pozostaj?c ojcem stawa? si? zarazem bliskim przyjacielem - by? mo?e w?a?nie z tego powodu do niego w?a?nie wielu przychodzi?o w chwilach swoich ?yciowych rozterek.

By? wreszcie cz?owiekiem odwa?nym w swoim my?leniu, ktry nie tylko nas, redemptorystw, niepokoi? i inspirowa?. Jako redemptory?ci czujemy ca?ym sob?, ?e odszed? od nas kto?, kto bardzo mocno zaznaczy? nasze ?ycie. Z pewno?ci? w podobny sposb odkrywaj? to siostry zakonne, a tak?e wiele osb ?wieckich, ktrym towarzyszy? nie tylko poprzez g?oszone homilie i konferencje lub pos?ug? konfesjona?u, ale rwnie? poprzez zwyczajn? obecno?? w codziennym ?yciu.

By? zakonnikiem, ktry pomimo pe?nienia w zgromadzeniu wielu funkcji, daj?cych mu poczucie samodzielno?ci, w ostatnim okresie ?ycia stan?? w jednym szeregu ze wszystkimi pozosta?ymi, podporz?dkowuj?c si? zwyczajnym regu?om redemptorystowskiego ?ycia.
Uroczysto?ci pogrzebowe ?p. o. Leszka Gajdy odby?y si? w parafii ?w. Jzefa w Toruniu w czwartek 30 sierpnia.


Materia? pochodzi ze strony internetowej Parafii ?w. Jzefa i Sanktuarium
Matki Bo?ej Nieustaj?cej Pomocy w Toruniu - www.jozeftorun.pl

 
Wydarzy?o si? w 1906 r.

Bandytyzm ?o?nierski. Wieczorem 31 pa?dziernika 1906 r. dwaj mieszka?cy Czubrowic, Marcin Furman i Miko?aj Sroka wracali swymi zaprz?gami z D?browy Grniczej do swych domw. Kiedy mijali Olkusz, gdzie? w pobli?u cmentarza miejskiego zostali zatrzymani i obrabowani przez uzbrojonego szeregowca cz?stochowskiej stra?y pogranicznej, tatarzyna Abdula Hajlemauowa. Furman straci? 2 ruble srebrne i 50 kopiejek, za? Sroka 18 rubli. Wkrtce po tej napa?ci aresztowano ?o?nierza i odstawiono do kieleckiego aresztu wojskowego. (Gazeta KIelecka, R. 37, nr 91)

K. Tomczyk

 
Przesz?o?? i tera?niejszo?? podkrakowskiej wsi Czubrowice i Rac?awice


Niniejszy artyku? jest materia?em archiwalnym. W 2005 r. ukaza? si? w Rosji, w Irkucku, w czasopi?mie historyczno-etnograficznym.

Prawie 100 lat temu z niewielkiej wsi Czubrowice, po?o?onej w Krlestwie Polskim, b?d?cym wwczas pod zaborem rosyjskim, trzy rodziny: Mirkw, Hondlw i Figurw opu?ci?y swe dotychczasowe siedziby i uda?y si? w poszukiwanie lepszego losu a? na dalek? Syberi?. Ich wybr pad? na Wierszyn?. Prawdopodobnie w tym czasie z innych, pobliskich miejscowo?ci: Zimnod? i Hutki wyjecha?o te? kilka rodzin.
Co by?o przyczyn? opuszczenia przez nich swych rodzinnych stron? Na pewno na decyzj? wyjazdu wp?yn??a ich sytuacja materialna, troska zapewnienia lepszego bytu rodzinie. W tym czasie wie? polska by?a przeludniona, co sprawia?o, ?e niewielkie, ma?o wydajne gospodarstwa ch?opskie nie by?y wstanie zapewni? dostatecznych ?rodkw utrzymania dla wielodzietnych rodzin. Niew?tpliwie dodatkowym czynnikiem, ktry wp?yn?? na decyzje opuszczenia przez nich rodzinnego gniazda, by?a zach?ta carskiego rz?du, obiecuj?cego tym, ktrzy dobrowolnie osiedl? na Syberii, otrzymanie darmowej, urodzajnej ziemi oraz wysokiego zasi?ku pieni??nego na zakup inwentarza.
Dok?adnie 15 lat temu przyjecha?a do Polski Ludmi?a Figura, wnuczka Jana Figury, ktry w 1911 r. osiedli? si? w Wierszynie. Ludmi?a przyjecha?a by studiowa? polonistyk? na uniwersytecie w Gda?sku. Cho? od Gda?ska do Czubrowic rodzinnej wsi Figurw jest do?? daleko, to jednak Ludmi?a postanowi?a odwiedzi? t?, dawn? rodzinn? miejscowo??. Dzi?ki pomocy Anny Mirek z Krzeszowic, ktra by?a pierwszym dzieckiem urodzonym w Wierszynie oraz Edwarda Lasonia z Mi?kini, Ludmi?a odnalaz?a w Czubrowicach sw? blisk? rodzin?. Tym sposobem dawno zerwane wi?zi rodzinne zosta?y nawi?zane.
Kiedy na pocz?tku XX w., Figurowie, Hondlowie i Mirkowie opuszczali Czubrowice, by?a to uboga, zaniedbana wie?. Dzisiejsze Czubrowice, to ju? zupe?nie inna miejscowo??. Jak ona wygl?da, co jest w niej ciekawego, godnego ukazania, jak? ma histori? postaram si? Czytelnikom w kilku zadaniach przekaza?. Przedstawi? tak?e s?siedni? wie? Rac?awice, bowiem obie miejscowo?ci s? nierozerwalnie ze sob? powi?zane. ??czy je wsplna wielowiekowa przynale?no?ci do parafii Rac?awice oraz do tej samej gminy. Nie ma chyba te? w Czubrowicach rodziny, ktra nie mia?aby kogo? bliskiego w Rac?awicach. Innym elementem ??cz?cym jest te? przyroda. Obie wsie s? po?o?one w pi?knej dolinie, na zboczach ktrej wznosz? si? liczne ska?ki jurajskie. Ze ?rd?a, po?o?onego na p?nocnym kra?cu wsi Czubrowice swj pocz?tek bierze potok zwany Czubrwka, przep?ywaj?cy przez obie wioski. Po z??czeniu si? z kilkoma dop?ywami, tj. potokami Szklarka, Krzeszwka powstaje rzeka Rudawa, cz??ciowo zaopatruj?ca Krakw w wod? pitn?. W odleg?o?ci ok. 2 km od Czubrowic znajduje si? przysi?ek tej wsi, zwany Polesie, powsta?y gdzie? na prze?omie XIX/XX w. Obie miejscowo?ci nale?? do gminy Jerzmanowice-Przeginia, powiatu krakowskiego i wojewdztwa ma?opolskiego. Do Krakowa miasta wojewdzkiego jest st?d oko?o 30 km. Po??czenie komunikacyjne z Krakowem i innymi bli?ej po?o?onymi miastami nie stwarza problemu.
Rac?awice i Czubrowice maj? swj ?redniowieczny rodowd, ktry zapewne si?ga ko?ca XIII w. Pierwsza po?wiadczona wiadomo?ci o Rac?awicach pochodzi z 1325 r., za? o Czubrowicach z 1337 r. Obie te wsie do czasu III rozbioru Polski, czyli do 1795 r. by?y w?asno?ci? monarsz?, tzw. krlewszczyznami. Pod koniec XVIII w. by?y licznymi osadami. Przyk?adowo w 1789 r. wie? Rac?awice liczy?a 536 osb i 115 zabudowa?, za? Czubrowice 395 osb i 70 domw. Natomiast nieco p?niej, tj. w 1827 r. w Rac?awicach mieszka?y 972 osoby w 143 domach, a w Czubrowicach 452 osoby w 76 domach. Jak w prawie ka?dej wsi, tak?e w Rac?awicach i Czubrowicach by?y: karczma i kilka m?ynw wodnych. W ?redniowieczu przez jaki? czas istnia?a w Rac?awicach szko?a parafialna. G?wnym ?rd?em utrzymania tutejszej ludno?ci by?o rolnictwo. Licha, kamienista gleba, niekorzystne po?o?enie nie dawa?y wysokich zbiorw. Cz??? produkcji rolnej musieli ch?opi przeznaczy? na zasiew, konsumpcj? a tak?e na daniny dla w?a?ciciela gruntu i miejscowego plebana. Daniny ?wiadczyli w naturze lub w pieni?dzach. Oprcz tego byli zobowi?zani do r?nych powinno?ci roboczych na rzecz folwarkw staro?cia?skich. Ze wszystkich powinno?ci najci??szym obci??eniem dla ch?opw by?a pa?szczyzna, ktr? ch?opi odrabiali lub te? niekiedy op?acali. O wiele gorsze dla tutejszych ch?opw by?y skutki wojen kontrybucje, rabunki, g?d i zarazy. Te zjawiska mia?y miejsce w II po?owie XVII w. i na pocz?tku XVIII w. Jak wy?ej wspomniano, Rac?awice i Czubrowice by?y w?asno?ci? krlewsk?. Po?o?enie ludno?ci w dobrach krlewskich by?o o wiele lepsze, ni? w prywatnych czy ko?cielnych. W razie nie sprawiedliwego wyroku ch?opi z dbr monarszych mogli sk?ada? skargi na w?a?ciciela wsi i odwo?ywa? si? do s?du Referendarskiego krlewskiego. Z dokumentw archiwalnych wiemy, ?e z takiego prawa wiele razy korzystali ch?opi rac?awiccy i czubrowiccy, skutecznie dochodz?c swoich praw.
Po III rozbiorze Polski [1795], obie wioski przez kilkana?cie lat nale?a?y do zaboru austriackiego. Od 1815 r., tj. od czasu utworzenia Krlestwa Polskiego, a? do 1914 r. Rac?awice i Czubrowice by?y pod zaborem rosyjskim. Nale?a?y pocz?tkowo do wojewdztwa krakowskiego, a potem kolejno do guberni: krakowskiej, radomskiej i kieleckiej. Przez ca?y XIX w. Rac?awice i Czubrowice by?y dobrami rz?dowymi, wydzier?awianymi osobom prywatnym. Od czasu kiedy pod zaborem rosyjskim powsta?o Krlestwo Polskie, czyli od 1815 r. w Rac?awicach zosta? utworzony posterunek stra?y granicznej, ktrego za?og? stanowili pocz?tkowo ?o?nierze polscy. Gdzie? od roku 1831, a? do 1914 granicy strzegli ju? ?o?nierze rosyjscy, zwani przez miejscow? ludno?? Moskalami. Ich obowi?zkiem by?o pilnowanie granicy zaboru austriacko-rosyjskiego. R?nie uk?ada?y si? stosunki miejscowej ludno?ci ze stra?nikami rosyjskimi. Zdarza?o si? czasem, ?e post?powano bezwzgl?dnie wobec przemytnikw, a tak?e wobec miejscowej ludno?ci. By?o to zapewne uzale?nione od sytuacji spo?eczno-politycznej panuj?cej w kraju. O tym, ?e nie zawsze by?o tak ?le, ?wiadcz? dwa zdarzenia z pocz?tku XX w. Dwaj ?o?nierze rosyjscy, ktrzy pe?nili s?u?b? na posterunku w pobliskich Szklarach, po przyj?ciu wiary katolickiej, o?eni?o si? z miejscowymi kobietami i osiad?o na sta?e w tej?e wsi.
W XIX w. po?o?enie ludno?ci tutejszej by?o trudne. Nie omija?y ch?opw trudno?ci gospodarcze - nieurodzaje, g?d, kl?ski ?ywio?owe oraz epidemie, z ktrych najtragiczniejsz? by?a cholera. Wyst?pi?a na tym terenie kilka razy. Szczeglnie uci??liwa dla tutejszych ch?opw by?a d?ugoletnia s?u?ba w carskim wojsku. Dawa?y si? nadal we znaki powinno?ci feudalne, zlikwidowane dopiero w 1864 r. przez rz?d carski, na skutek wydarze? zwi?zanych z powstaniem styczniowym. Od tego czasu ch?opi, na podstawie ukazu uw?aszczeniowego stali si? w?a?cicielami ziemi, ktr? uprawiali.
Kiedy w 1914 r. wybuch?a I wojna ?wiatowa Rac?awice i Czubrowice znalaz?y si? w pasie przyfrontowym. Na skutek dzia?a? wojennych ostrza?u artyleryjskiego wiele zabudowa? ch?opskich zosta?o zniszczonych: w Rac?awicach 49, a w Czubrowicach zniszczenia nie s? znane. Znaczne straty obie wsie ponios?y na skutek rekwizycji ?ywno?ci, dobytku i panuj?cych epidemii. W czasie II wojny ?wiatowej front omin?? obie miejscowo?ci, z tego te? powodu straty ludzkie i materialne nie by?y wysokie. W wyniku terroru narzuconego przez okupanta niemieckiego, wielu mieszka?cw przebywa?o na robotach przymusowych w Rzeszy, w obozach zag?ady. Po zako?czeniu wojny kilkana?cie osb nie wrci?o do swych rodzinnych stron. Ponie?li ?mier? w obozach, na robotach lub te? osiedlili si? w innych krajach. W czasie wojny podobnie jak prawie w ca?ym kraju, tak?e w Rac?awicach istnia?a kilkunastoosobowa grupa konspiracyjna Armii Krajowej. Obie miejscowo?ci zosta?y wyzwolone 18 stycznie 1945 r. przez wojska radzieckie. W wyniku bitwy, do ktrej dosz?o w Przegini, tj. wsi s?siaduj?cej z Czubrowicami poleg?o 105 ?o?nierzy radzieckich.
Po wojnie nast?pi?o szybkie przeobra?enie obu wsi. Tutejsza ludno?? znalaz?a zatrudnienie w licznych zak?adach pracy, g?wnie przemy?le ci??kim, w grnictwie, hutnictwie i budownictwie. Pracuj?c w tych zak?adach ch?opi nie zaprzestawali uprawia? swych gospodarstw rolnych. Wkrtce przynios?o to widoczne efekty. W latach 60. i 70. masowo powstawa?y jednorodzinne domy murowane, wypieraj?ce drewniane zabudowania. Dzi? w obu wioskach, licz?cych razem ponad 600 domw jest zaledwie kilkana?cie budynkw z drewna.
Wi?kszo?? tutejszych mieszka?cw godzi prac? zawodow? z prac? na roli. Gospodarstwa tutejsze s? silnie rozdrobnione, przewa?nie ich wielko?? waha si? od 2-5 ha. G?wnym ?rd?em dochodu pozostaje jednak praca w zak?adach pa?stwowych lub prywatnych. Wielu te? mieszka?cw obu wsi zajmuje si? prowadzeniem w?asnej dzia?alno?ci gospodarczej. Przyk?adowo w Rac?awicach w roku 2001 na 1560 mieszka?cw by?y zarejestrowane 53 osoby prowadz?ce niewielkie firmy, a w Czubrowicach na 1200 mieszka?cw by?o ich 52. Rodzaj prowadzonej dzia?alno?ci to przede wszystkim: handel detaliczny, us?ugi budowlane, us?ugi transportowe, auto handel. Wspomnie? jednak nale?y, ?e jest wiele osb, zw?aszcza m?odych pozostaj?cych bez pracy.
W drugiej po?owie XX w. w obu wioskach zrealizowano wiele inwestycji, ktre powsta?y przy znacznym udziale mieszka?cw. Wybudowano drog? asfaltow?, wodoci?g, gazoci?g, boisko sportowe, za?o?ono o?rodek zdrowia, fili? banku, wykonano sie? telefoniczn? i kanalizacyjn?; wybudowano w obu miejscowo?ciach nowe budynki szkolne, remiz? stra?ack?. W ?yciu kulturalnym obu miejscowo?ci du?? rol? odgrywaj? organizacje spo?eczne. S? nimi: Ko?o Gospody? Wiejskich w Rac?awicach, Zesp? artystyczny Czubrowiacy, m?odzie?owy zesp? muzyczny Young Singers. Du?? rol? w propagowaniu kultury odgrywa te? zesp? Sokoliki, z gminnego o?rodka kultury w Jerzmanowicach, prowadzony przez Wasyla Stefaniuka z Ukrainy. Aktywnie dzia?aj? te? nauczyciele i dzieci szkolne, druhowie obu Ochotniczych Stra?y Po?arnych oraz cz?onkowie Komitetu Inicjatyw Spo?ecznych w Rac?awicach, ktrzy s? organizatorami wielu imprez kulturalnych i sportowych. Od 1918 r. istniej? w obu wsiach szko?y podstawowe. Od 1999 r. Rac?awicach i Czubrowicach po reformie o?wiatowej funkcjonuje 6-letnia szko?a podstawowa. Po jej uko?czeniu uczniowie ucz?szczaj? do gimnazjum w Przegini, dok?d dowozi si? ich autobusem szkolnym.
Jak wspomniano Rac?awice i Czubrowice tworz? parafi?. ?ycie duchowe miejscowej ludno?ci, ktra jest wyznania rzymsko-katolickiego skupia si? wok? ko?cio?a parafialnego w Rac?awicach oraz kaplicy w Czubrowicach. Ko?ci? rac?awicki jest zabytkiem klasy zerowej. Zosta? wybudowany w 1511 r., z drewna jod?owego i d?bowego. Do dzisiejszych czasw przetrwa? w niezmienionym kszta?cie. Jego wyposa?enie ma charakter muzealny, ktry stanowi? 4 o?tarze z XVIII w., zabytkowe obrazy, rze?by oraz polichromia z pocz?tku XVII w. O ten niew?tpliwie bezcenny obiekt troszczy si? ustawicznie miejscowa ludno?ci oraz w?adze pa?stwowe. Kaplica w Czubrowicach to wsp?czesna budowla. Powsta?a ona w 1985 r. z inicjatywy mieszka?cw tej?e wioski. W tym samym czasie na pograniczu Rac?awic i Czubrowic, na dwch s?siaduj?cych ze sob? wzgrzach mieszka?cy Czubrowic wybudowali Stacje Drogi Krzy?owej. Te stacje, podobnie jak kaplica, ko?ci?, a tak?e pi?kny krajobraz s? niew?tpliwe ozdob? obu miejscowo?ci.
Niestety szybko zanika dzi? budownictwo drewniane, rzemios?o i sztuka ludowa, kiedy? bardzo rozpowszechniona w tym regionie. Zanikaj? te? tradycyjne zwyczaje i wierzenia ludowe, odgrywaj?ce dawniej wa?n? rol? w ?yciu wsi. Niektre z nich opisa?em w dwch monografiach, dotycz?cych wsi Czubrowice i Szklary. Wydaje mi si?, ze jest to ciekawy materia?, ktry mo?na by zaprezentowa? w tym artykule.
Zwyczaje ko?cielne - Znacznym ?wi?tem w karnawale jest ?wi?to Matki Boskiej Gromnicznej, ktre przypada na dzie? 2 lutego. Dawniej w tym dniu wszystkie kobiety sz?y do ko?cio?a ze ?wiecami, zwanymi gromnicami. Po po?wi?ceniu gromnic wraca?y do swych domw, w ktrych zapalonymi ?wiecami robiono krzy?e dymne na grnej futrynie drzwi wej?ciowych, a tak?e na ?rodkowym straga?u sufitu. Zapalon? gromnic? wszystkim domownikom okr??ano gard?a lub wykonywano znak krzy?a, co mia?o chroni? przed chorobami gard?a. Po?wi?cona gromnica mia?a rwnie? chroni? dom i zabudowania gospodarcze przed nieszcz??ciem w czasie burz i huraganw. W razie zbli?aj?cej si? ?mierci ktrego? z domownikw podawano zapalon? gromnic? do r?ki konaj?cemu, a podczas pogrzebu ustawiano j? obok zmar?ego. Dawniej w dniu ?wi?ta Matki Boskiej Gromnicznej nie urz?dzano ?adnych zabaw ani wesel. W obecnych czasach niewiele kobiet w tym dniu idzie do ko?cio?a z gromnic?. Coraz rzadziej s?yszy si?, by kto? wykonywa? znak krzy?a na futrynie, albo wystawia? gromnic? do okna w czasie burzy. Natomiast powszechnie zapalon? gromnic? umieszcza si? obok zmar?ego.
W dniu 5 lutego, kiedy to przypada dzie? ?w. Agaty ?wi?cono dawniej w ko?ciele sl, ktra jak uwa?ano posiada?a cudowne w?a?ciwo?ci ochrony przed ogniem. W razie po?aru rzucano po?wi?con? sl w kierunku ognia lub wystawiano obraz tej patronki. Ostatki bywa?y bardzo weso?e i pi?kne, a w niektrych rodzinach nawet i szumne. Chocia? dawniej ludziom ?y?o si? ubogo, to jednak w dniach ostatek, przypadaj?cych na ko?cowe dni karnawa?u, schodzono si? do swych rodzin, s?siadw, kumotrw i przyjaci?, gdzie wsplnie si? bawiono. W ostatki urz?dzano wsplne, rodzinne sankowanie po wsi. Cz?sto wyje?d?ano na bli?sze i dalsze wioski.
W ?rod? Popielcow? podczas Mszy ?w., kap?an posypuje g?owy popio?em. Dawniej osobom, ktre w tym dniu nie by? w ko?ciele, domownicy przynosili popi?, ktrym to posypywali im g?owy. Popi? by? przynoszony przewa?nie w ksi??eczkach do nabo?e?stwa.
W pierwszy dzie? postu by? bardzo surowy. Obok wyrobw mi?snych, nie wolno by?o spo?ywa? ?adnych posi?kw z nabia?u i mleka. A? do wielkiej niedzieli, w ka?d? ?rod?, pi?tek i sobot? przez ca?y okres wielkiego postu, nie spo?ywano produktw mlecznych.
W Palmow? Niedziele, z zakupionymi, b?d? wykonanymi przez siebie palmami, udawano si? do ko?cio?a na sum?, podczas ktrej po?wi?cano palmy. Po Mszy ?w. powracano do swych domostw. Palm? chowano za ?wi?ty obraz. Wed?ug wierze? palma posiada?a cudown? moc. U?ywano jej do okadzania byd?a oraz osb chorych na gard?o.
W Wielki Czwartek du?a liczba wiernych uczestniczy zawsze w popo?udniowych uroczysto?ciach ko?cielnych. Jeszcze nie tak dawno, wieczorem tego dnia gospodarze wraz ze swymi dzie?mi, wykonywali drewniane krzy?yki, w takiej ilo?ci by wystarczy?o ich na wszystkie pola. Wczesnym rankiem w Wielki Pi?tek wszyscy gospodarze wraz ze swymi synami wychodzili w pole, zabieraj?c ze sob? wykonane poprzedniego dnia krzy?e, ?a?osne klekotki i werble. Gdy ustawiali krzy?yki na najdalszym, oddalonym od domu stajaniu, nie mog?o si? jeszcze pojawi? s?o?ce. Tego dnia wieczorem w ko?ciele odbywaj? si? uroczysto?ci Wielkopi?tkowe. Przy Grobie Pana Jezusa pe?ni? honorowe warty stra?acy.
W Wielk? Sobot? w godzinach przedpo?udniowych matki wraz z dzie?mi udaj? si? do ko?cio?a, by po?wieci? przyniesiony pokarm i przysmaki. W tym dniu w ko?ciele odbywa si? ?wi?cenie wody i ognia. W pierwszy dzie? ?wi?t Wielkanocnych, po porannej rezurekcji odbywa si? wok? ko?cio?a uroczysta procesja. Uczestnicz? w niej, dziewczynki sypi?ce kwiaty, m??czy?ni ze sztandarami, kobiety ze osbkami i obrazami, grnicy i cz?onkowie stra?y po?arnej. Dawniej w tym dniu poza obej?ciem zwierz?t domowych, nie wykonywano ?adnych innych czynno?ci. Tego dnia nie brano ?lubw i nie chrzczono dzieci.
W Poniedzia?ek Wielkanocny, jeszcze do niedawna ma?e dzieci udawa?y si? do swych bliskich krewnych i s?siadw, by ich pokropi?. Nosi?y ze sob? w buteleczkach nie perfumy, lecz wod?. Ze ?migustu powraca?y obdarowane ciastem, jajkami lub cukierkami. Tego dnia m?odzie? urz?dza tzw. ?migus-dyngus , polegaj?cy na wzajemnym, obfitym oblewaniu si? wod?.
W dniu 25 kwietnia, kiedy to przypada dzie? ?w. Marka by?y dawniej organizowane tzw. wiosenne dni krzy?owe. Odbywano wtedy procesje do krzy?y i kapliczek stoj?cych na polach, podczas ktrych modlono si? o dobre urodzaje. W tym dniu ?wi?cono ziemniaki (krajanki), przeznaczone do sadzenia. W dniu 3 maja, w ktrym przypada ?wi?to Krlowej Korony Polskiej, dawniej wszystkie dzieci szkolne z parafii udawa?y si? do ko?cio?a z bia?o-czerwonymi chor?giewkami. Wraz z dzie?mi do ?wi?tyni szli te? ich nauczyciele. Ten pi?kny, patriotyczny zwyczaj zanik? w pierwszych latach po II wojnie ?wiatowej.
Dawniej przed Zielonymi ?wi?tkami m?odzie? zbiera?a si? do ci?cia ja?owcw na sobtk?. Przeddzie? Zielonych ?wi?tek, zarwno w domach jak i zagrodach robiono porz?dki. Ga??zkami kwitn?cej lipy, brzozy, kasztana, jod?y, czy modrzewia, dekorowano wej?cia do zagrd i wn?trza domw.
Drugi dzie? ?wi?ta Zes?ania Ducha ?wi?tego by? zupe?nie inny. Tego dnia, wieczorem m?odzie? rozpala?a przygotowane wcze?niej ogniska-zwane sobtkami. Poza ogniskami rozpalano tak?e ga?ki, wykonane wcze?niej z bydl?cej sier?ci lub ze starych szmat, uprzednio wcze?niej namoczonych w nafcie. Takie ognie noszono na wysokich ?erdkach, lub rzucano w gr? za pomoc? drucianych ?a?cuszkw. M?odzie? m?ska urz?dza?a przy tym niebezpieczn? zabaw?, polegaj?c? na przeskakiwaniu przez pal?ce si? ognisko, a m?odzie? ?e?ska ?piewa?a ludowe piosenki. Na sobtki przychodzili nie tylko m?odzi, ale rwnie? i starsze osoby. Ten zwyczaj istnieje po dzie? dzisiejszy.
Wielkim ?wi?tem, uroczy?cie obchodzonym przez miejscow? ludno?? jest ?wi?to Bo?ego Cia?a i ca?otygodniowe Oktawy. W Bo?e Cia?o wielka rzesza parafian udaje si? do ko?cio?a na uroczyst? sum?, po zako?czeniu ktrej odbywa si? uroczysta procesja. Niesione s? figury i obrazy, za? ma?e dziewczynki sypi? kwiatki. W procesji uczestnicz? m??czy?ni nios?cy chor?gwie oraz stra?acy i grnicy.
W Oktawy Bo?ego Cia?a urz?dza si? procesje wok? ko?cio?a, a ostatnim dniu Oktawy ?wi?ci si? te? wianki. Dawniej panowa? taki zwyczaj, ?e po procesji w ostatni dzie? Oktawy mieszka?cy parafii ?amali ga??zie, ktrymi by?y przyozdobione o?tarze i zabierali je do domu. Potem wynosili te ga??zie na swe pola, gdzie wtykano je do ziemi - co mia?o chroni? plony przed jakim? nieszcz??ciem. Jeszcze nie tak dawno w parafii ?wi?cono pola. Sz?y wi?c procesje z chor?gwiami, obrazami a? do pl granicznych.
W dniu 15 sierpnia obchodzone jest ?wi?to Wniebowzi?cia Naj?wi?tszej Maryi Panny, zwane ludowo ?wi?tem Matki Boskiej Zielnej. Tego dnia na sumie po?wi?ca si? kwiaty, zio?a i owoce przyniesione przez miejscowe kobiety. Przyniesione z ko?cio?a ziele zostawiano na dworze, najcz??ciej przy drzwiach by usch?o. Ziele by?o wykorzystywane przy leczeniu ro?nych schorze?, a obowi?zkowo podawane by?o jako wywar krowom po ocieleniu.
Na kilka dni przed zbli?aj?cym si? dniem Wszystkich ?wi?tych, wszyscy robi? porz?dki na grobach swych bliskich. Tego dnia miejscowa ludno?ci i przyjezdna, pami?taj?c o swych przodkach gromadzi si? na miejscowym cmentarzu. Przynosz? ze sob? znicze i kwiaty, odmawiaj? modlitwy. Pami?taj? te? o duszach zmar?ych, daj?c na jednorazowe lub ca?oroczne wypominki.
Dawniej m?odzie? w wigili? ?w. Katarzyny (kawalerowie) i ?w Andrzeja (panny) zabawia?a si? r?nymi wr?bami, ktrymi chcia?a zaspokoi? swoj? ciekawo?? kto pierwszy si? wyda, jakie b?dzie imi? przysz?ego ma??onka. By?o wiele sposobw wr?biarskich, aby si? o tym dowiedzie?. Przed snem k?adziono pod poduszk? kartki r?noimienne. Po przebudzeniu si? wyci?gano kartk? z imieniem przysz?ego narzeczonego lub narzeczonej. By? te? inny sposb poznania imienia przysz?ego narzeczonego. Lano wosk na zimn? wod?. Ze kszta?tu uformu?owanej litery wnioskowano o przysz?ym wybra?cu. Je?li dziewcz?ta chcia?y wiedzie?, ktra z nich pierwsza wyjdzie za m??, to wr?ono sobie stosuj?c uk?adanie butw w linii prostej od ?ciany do drzwi. Ka?da dziewczyna uk?ada?a swj but za butem swej poprzedniczki. Ktry z nich pierwszy przeszed? za prg, to jego w?a?cicielka pierwsza mia?a wyj?? za m??.
W dniu 6 grudnia urz?dza si? ?w. Miko?aja, obdarowuj?c dzieci r?nymi, cz?sto drogimi prezentami. Dawniej dobrym dzieciom rodzice podk?adali pod poduszk? troch? orzechw, bu?k?, lub jakiej? s?odycze. Dzieciom za? niegrzecznym, podk?adano noc? kawa?ek kija, lub ci?t? habink?.
W Wigili? przygotowuje si? wspln? kolacj?. Na st? nak?ada si? lniany obrus i op?atek, ktrym domownicy ?ami? si? wieczorem i sk?adaj? sobie ?yczenia. Op?atek podaje si? te? zwierz?tom (oprcz ?wi?). Potem przyst?puje si? do wsplnej kolacji, ktra sk?ada si? z wielu postnych potraw. Po kolacji ?piewa si? wsplnie kol?dy. O p?nocy udaje si? do ko?cio?a parafialnego na pasterk?. Wigilie okresie mi?dzywojennym nie zawsze by?y obchodzone pobo?nie. Niekiedy bywa?o i? dziewczynom ,,podpadni?tym, na ?cianach ich domw malowali ch?opcy ,,wigilijne dziady, z rozpuszczonej, czarnej sadzy. Robiono te? gospodarzom ro?ne, przewa?nie z?o?liwe uczynki. Chowano wrota, stoj?ce na podwrzu sanie, cz??ci wozw lub inne sprz?ty gospodarcze. Podobnie jest tak?e w czasach wsp?czesnych. Dawniej od samego rana w dzie? wigilijny, mieszka?cy wsi zwracali uwag? na jakiej? drobne wydarzenia, z ktrych wr?ono sobie co si? wydarzy w niedalekiej przysz?o?ci. I tak je?eli kto? z rana zobaczy? kobiet?, to uwa?ano, ?e b?dzie jakiej? niepowodzenie, natomiast m??czyzn? to szcz??cie. Przepowiadano te?, jak pierwszy wejdzie do izby m??czyzna, to krowa b?d?ca na ocieleniu b?dzie mia?a byczka, gdy za? pierwsza wejdzie kobieta to b?dzie ja?wka. Gdy za? kto? zobaczy? psa mwiono b?dzie z?y jak pies. Je?eli zobaczono bia?ego konia, to nale?a?o si? spodziewa? ?mierci.
W dzie? Wigilii gospodarz przynosi? do domu s?om? i rozk?ada? j? na polepie. Robiono kopy ze s?omy tj. wi?zki, ktre wk?adano za obrazy. S?om? wynoszono z izby dopiero po ?wi?tach. Przez ca?e ?wi?ta nie wolno by?o zamiata? izby. W wierzeniach ludowych panowa?o przekonanie, ?e o p?nocy w dzie? Wigilii rozmawiaj? ludzkim g?osem zwierz?ta domowe. Obowi?zkowo myto si? wod?, w ktrej by? zanurzony pieni?dz, co mia?o powodowa?, ?e pieni?dze b?d? si? trzyma? mieszka?cw tego domu. Wspomnie?, nale?y, ?e tak bardzo rozpowszechniona obecnie choinka, zacz??a si? pojawia? na wsi polskiej dopiero od 2 po?owy XIX wieku.
W pierwszy dzie? Bo?ego Narodzenia podobnie jak w dniu Zmartwychwstania Pa?skiego, nikt poza obrz?dkami przy inwentarzu nie wykonywa? ?adnych czynno?ci. Nawet nie zamiatano izby. Nie wychodzono nigdzie, ani te? nie urz?dzano wesel, pota?cwek lub s?siedzkich schadzek. Natomiast drugi dzie?, po?wiecony m?cze?skiej ?mierci ?w. Szczepana by? ju? zupe?nie inny. Po zako?czonej sumie, na wychodz?cych z ko?cio?a m?odzie? rzuca?a po?wiecony owies (zwyczaj rzucania owsem zachowa? si? w tutejszej parafii do dzi?). Po powrocie do domu, po obiedzie nawzajem si? odwiedzano. Urz?dzano kuligi, a w niektrych domach odbywa?y si? wesela. W tym dniu na wie? wyruszali kol?dnicy (pastuszkowie, herodzi), ktrzy za swe artystyczne wyst?py, obrazuj?ce narodzenie Jezusa, otrzymywali od gospodarzy zap?at?.

Jeszcze nie tak dawno, bo jeszcze w latach 70-tych XX wieku, w miesi?cu maju przed przydro?nymi kapliczkami odbywa?y si? Majwki nabo?e?stwa po?wi?cone ku czci Naj?wi?tszej Maryi Panny. Obecnie nabo?e?stwa majowe odbywaj? si? tylko w ko?ciele.
Nasi przodkowie uwa?ali, ?e powinno si? chocia? raz w swym ?yciu i?? na pielgrzymk?, by odwiedzi? miejsce ?wi?te i uzyska? odpust. Kto tego nie uczyni, b?dzie musia? po ?mierci na kl?czkach tam dotrze?. Tak wi?c starano si?, by przynajmniej raz uczestniczy? w pielgrzymce. Dawniej cz?sto organizowano piesze pielgrzymki do Cz?stochowy i Kalwarii Zebrzydowskiej. Obecnie do miejsc kultu organizuje si? pielgrzymki autobusowe.
Wierzenia ludowe - Najgro?niejszym dla cz?owieka by? diabe?, zwany rwnie? szatanem. W mniemaniu ludzi mg? on przybiera? r?n? posta?. Jednak zasadniczo by?a to posta? szpetna, pokryta czarnym w?osem, posiadaj?ca ogon, rogi i kopyta ko?skie na nogach. Diab?a, ktry przybra? posta? ludzk? wyobra?ano sobie jako wysokiego, elegancko ubranego m??czyzn?, maj?cego r?ce i nogi zako?czone pazurami oraz posiadaj?cego rogi i ogon. Diabe? w wierzeniach ludowych to podst?pny wrg wszystkich ludzi, ktrego celem by?o doprowadzenie do zguby tych, ktrych oszuka? lub mu zaufali.
W niemal w ka?dej spo?eczno?ci wiejskiej wierzono, ?e istniej? czarownice. Najcz??ciej za czarownice uwa?ano kobiety powszechnie nie lubiane, z?o?liwe itp. Niekiedy rwnie? dobra gospodyni, ktrej krowa dawa?a znacznie wi?cej mleka od pozosta?ych s?siadek, by?a okre?lana mianem czarownicy. Powszechnie s?dzono, ?e czarownice stosuj?c r?ne, sobie tylko znane tajemne sztuczki, mog? odbiera? mleko krowom. Niektre kobiety same czarowa?y w?asne krowy, aby dawa?y wi?cej mleka, okadzaj?c je zielem. Aby krowie po ocieleniu czarownica nie odebra?a mleka, gospodynie 3 razy obchodzi?y i kadzi?y krow?. Czarownicy przypisywano sprowadzenie na swe ofiary chorb, nieurodzajw lub innych nieszcz???. Czarownice zajmowa?y si? te? dzia?alno?ci? znachorsk? i czarami mi?osnymi. W mniemaniu ludno?ci, czarownice mog?y przybiera? posta? myszy, ropuchy, itp. By?y one w ?cis?ym zwi?zku z diab?em.
Dawniej powszechnie wierzono, a tak?e nawet w obecnych czasach niektrzy jeszcze uwa?aj?, ?e istniej? ludzie maj?cy takie urocze oczy, ktre maj? si?? os?abiania tego na kogo spojrz?. Spojrzenie takiej osoby powodowa?o, ?e nowo narodzone dziecko nagle marnia?o, a niekiedy umiera?o. Rzucony na doros?ego cz?owieka urok objawia? si? nag?ym os?abni?ciem, dr?eniem cia?a i sk?onno?ciami do wymiotw. Urok mg? by? te? rzucony na zwierz?ta domowe, a tak?e na plony. Przed urokami mo?na by?o si? broni? r?nymi magicznymi zakl?ciami. Nowonarodzonemu dziecku na przyk?ad wi?zano na r?ku czerwon? wst??eczk?, za? ciel?ciu lub ?rebi?ciu wi?zano j? na szyi. Je?li na kogo? rzucono urok, to istnia?y sposoby, aby t? chorob? za?egna?. Takie sposoby nazywano odczynianiem urokw, co by?o uci??liwe i wymaga?o odpowiedniej wiedzy.
Na omawianym terenie szeroko rozpowszechniona by?a wiara w istnienie boginek, zwanych te? mamonami. By?y one dla ludzi gro?ne, bo zamienia?y dzieci. Ofiar? boginek pada?y dzieci jeszcze nie chrzczone. Korzystaj?c z nie uwagi matek, boginki zabiera?y im dzieci, a podrzuca?y swoje. Dziecko niedorozwini?te, z wielk? g?ow? by?o uwa?ane za podrzucone przez bogink?. Je?eli matka zauwa?y podmian? swojego dziecka na dziecko boginki, to nale?a?o wtedy bi? podrzutka. P?acz dziecka mia? powodowa? przybycie boginki, ktra mia?a odda? porwane dziecko a zabra? swoje.
Inn? istot? demoniczn?, w ktrej istnienie wierzono by?y topielce, zwane diab?ami wodnymi. Uwa?ano, ?e topielec pojawia? si? najcz??ciej pod postaci? zagubionego konia, pas?cego si? na brzegu rzeki. Je?li kto? go dosiad?, to ko? wskakiwa? do rzeki i topi? swoj? ofiar?. Wierzono te?, ?e topielec przybiera? czasem posta? m??czyzny i lub k?pi?cej si? w rzece pi?knej kobiety, ktra zwodzi?a m?odych m??czyzn i ch?opcw, topi?c ich w wirach rzeki. Topielec mg? niekiedy wyst?powa? pod postaci? psa, ryby, kaczki.
Obok czarownic, topielcw, boginek w wierzeniach ludowych najbardziej popularn? by?a zmora. Mia?a to by? dusza wywodz?ca si? od osoby ?ywej, wysysaj?ca krew ludzk? w czasie snu. Wed?ug wierze? zmora mog?a przybiera?a ro?ne postacie, kota, myszy, szczura, a nawet ig?y lub s?omki. Zmora m?czy?a k?ad?c si? na swej ofierze, przyciskaj?c tak, by nie mog?a si? ona ruszy?, ani wydoby? g?osu, po czym wysysa?a krew. Ofiar? zmory byli nie tylko ludzie, ale tak?e zwierz?ta. Wierzono, ?e zmor? zostawa?a kobieta, ktra mia?a 7 crek, lecz ?adnej za m?? nie wyda?a. Dlatego po swej ?mierci m?ci?a si? na m?odych ludziach. Uwa?ano rwnie? jak by?o 7 crek w rodzinie, to jedna z nich musia?a by? na pewno zmor?. Inn? dr?czycielk? ludzi by?a przypo?udnica, zwana te? po?udnic?. Wyobra?ano sobie, ?e by?a to kobieta ubrana w bia?? odzie?, ktra w samo po?udnie, latem n?ka?a ludzi ?pi?cych na polu. Istnia?o przekonanie, ?e przypo?udnica mo?e zabra? dziecko, ktre w po?udnie by?o pozostawione na polu bez opieki.
Niemal w ka?dej wsi wierzono w upiory, zwane strzygoniami. Strzygoniem zostawa?o zwykle zmar?e dziecko z nieprawego ?o?a, a tak?e ch?op maj?cy dwie dusze, ktry zmar? bez Sakramentu Bierzmowania. Uwa?ano, ?e cia?o strzygonia nigdy si? nie rozk?ada?o, st?d wychodzi? on z grobu i podobnie jak zmory wysysa? krew swej ofierze. Niegro?ne dla ludzi by?y b??dne ogniki. Jak powszechnie s?dzono by?y to dusze pokutuj?cych miernikw (geometrw), ktrzy niesprawiedliwie rozmierzali grunta ch?opskie. Widz?c te ogniki niektrzy mwili, ?e jest to sam diabe? lub skarbnik.
Oprcz wierze? w diab?y, zmory i inne demony czychaj?ce na zgub? cz?owieka, powszechnie uwa?ano, ?e s? na ziemi miejsca, gdzie przepalaj? si? pieni?dze (mwi?, ?e wietrzy si? wtedy z?oto). Rozpowszechnione w tutejszej okolicy by?o te? przekonanie w istnienie tzw. inkluza. To s?owo oznacza?o pieni?dz dany przez diab?a temu cz?owiekowi, ktry odda? mu swoj? dusz?. Je?li kto? posiada? taki pieni?dz i nim p?aci?, to po jakim? czasie pieni?dz powraca? z powrotem do niego. Na pocz?tku XX wieku dla za?egnania nadchodz?cej burzy wynoszono przed dom ?opat? s?u??c? do wsadzania chleba do pieca. Innym sposobem by?o rzucanie ?wi?conych zi? na pal?cy si? ogie? w piecu. W czasie burzy wstawiano do okna zapalon? gromnic?, lub ?wi?ty obraz. Dla sprowadzenia szcz??cia, do progu stodo?y lub domu przybijano znalezion? podkow?. Gdy gospodarz wyrusza? w pole, to przed zaprz??onymi ko?mi zawsze robi? batem na ziemi znak krzy?a. Rwnie? kobieta robi?a zawsze znak krzy?a, gdy zaczyna?a wyrabia? ciasto na chleb. Znakiem krzy?a rozpoczynano rwnie? krojenie nowego bochenka chleba. Je?eli komu? upad? chleb na ziemie, to z szacunkiem podnoszono go i ca?owano. Ten zwyczaj zachowa? si? jeszcze do dzi? w niektrych domach. Innym, dawnym pi?knym zwyczajem panuj?cym w tutejszej okolicy, by?o niesienie bezinteresownej pomocy rodzinie, ktra na skutek po?aru utraci?a cha?up?. Pogorzelcom zwo?ono bezp?atnie drewno z lasu i s?om? na strzech?, by mogli odbudowa? swj dom. Jeszcze nie tak dawno pogorzelcy je?dzili po wsi, zbieraj?c potrzebne im ?rodki do ?ycia (odzie?, ?ywno??).
Zdaj? sobie spraw?, ?e w tym krtkim opisie nie mo?na szczeg?owo przedstawi? dziejw obu podkrakowskich miejscowo?ci. To, co ukaza?em jest tylko wycinkiem z ich bogatej historii. Ko?cz?c pozdrawiam w imieniu mieszka?cw Rac?awic i Czubrowic wszystkich czytelnikw oraz redaktorw waszego czasopisma.



Kazimierz Tomczyk

 


Ciekawostki z przesz?o?ci

Dawne wierzenia i zwyczaje

Statystyka strony

Użytkowników : 2
Artykułów : 282
Odsłon : 146579

Go?cimy

Naszą witrynę przegląda teraz 38 gości