Jerzmanowice


Stulecie odzyskania niepodleg?o?ci udzia? naszych parafian
JAN ADAMCZYK cz. V

W dotychczasowych czterech cz??ciach przedstawione by?y dzieje Jana Adamczyka z Jerzmanowic od rozpocz?cia jego s?u?by wojskowej 4 lipca 1919 r., ca?y jej przebieg, zmagania na froncie z najazdem bolszewickim, a? do jego przeniesienia do rezerwy 27 lipca 1922 r.

W tym czasie jego jednostka wojskowa, 11 pu?k piechoty, nadal przebywa na kresach wschodnich. Uczestnikom tej wojny, osadnikom wojskowym, pomaga w zagospodarowaniu, przekazuj?c im sprz?t wojskowy, jak tabory, konie. Dopiero 21 kwietnia 1921 r. pu?k zosta? za?adowany na transport kolejowy w Sarnach i przewieziony po dwch latach do swojego garnizonu, gdzie by? witany entuzjastycznie. Rozlokowany zosta? w Tarnowskich Grach i w Szczakowej. Wszed? w sk?ad 23 Grno?l?skiej Dywizji Piechoty, ktra strzeg?a naszej granicy zachodniej.

11 pu?k piechoty liczy? 68 oficerw, 2200 podoficerw i ?o?nierzy, a corocznie przyjmowa? 1010 rekrutw. W takim sk?adzie bra? udzia? w kampanii wrze?niowej w 1939 r., po napadzie hitlerowskich Niemiec.

Jan Adamczyk, uczestnik wojny o odzyskanie niepodleg?o?ci po 123 latach niewoli, po kilku powstaniach zako?czonych kl?sk?, cz?owiek urodzony pod zaborem rosyjskim, a jako m?odzieniec ?yj?cy pod zaborem austriackim, wrci? do domu rodzinnego w Jerzmanowicach ju? w wolnej Ojczy?nie. Nale?a? do pokolenia, ktre w?asn? krwi? przywrci?o istnienie Polski.

Jako rezerwista by? zobowi?zany do odbycia czterech ?wicze? wojskowych, zwykle na manewrach, oraz do stawiania si? na rozkaz na zebrania kontrolne. Za?wiadczenie odbycia ?wicze? wojskowych by?o dowodem zwolnienia w danym roku z podatku wojskowego przez w?adze skarbowe. Zosta? rwnie? zobowi?zany do odebrania za?wiadczenia mobilizacyjnego, ktre w razie wojny b?dzie podstaw? powo?ania do s?u?by wojskowej w oparciu o obwieszczenie.

25-letni Jan 17 listopada 1924 r. zawar? ?lub z 20-letni? Wiktori? Perek, a w nast?pnym roku urodzi?a im si? crka Zofia, natomiast syn Edward, ktry by? uprzejmy udost?pni? publikowane dokumenty urodzi? si? w 1937 r. Jan wraz ?on? Wiktori? wybudowali dom w Jerzmanowicach, obecnie przy ul. Wschodniej, i pracowalina o?miomorgowym gospodarstwie. Prze?yli razem 61 lat. Jan zmar? w r. 1985 w wieku 86 lat, natomiast Wiktoria w r. 1989 w wieku 85 lat. Pochowani s? w Jerzmanowicach na cmentarzu parafialnym.

P. S. Z ubolewaniem nale?y przypomnie?, ?e nadal nie istnieje u nas izba pami?ci, w ktrej nale?a?oby eksponowa? dla nast?pnych pokole? tak cenne dokumenty i inne pami?tki historyczne mieszka?cw naszej ma?ej ojczyzny.

Zygmunt Krzystanek

Fot. nr 1 - fragment ksi??eczki wojskowej z adnotacj? o odbytych ?wiczeniach

Fot. nr 2 fragment ksi??eczki wojskowej z adnotacj? o zebraniach kontrolnych
i za?wiadczenie mobilizacyjne

Fot. nr 3 dowd osobisty z lat dwudziestych

Fot. nr 4 - dowd osobisty ze zdj?ciem wyci?tym ze zdj?cia grupowego,
co ?wiadczy o wczesnym poziomie zamo?no?ci

Fot. nr 5 - dowd osobisty z podpisem starosty olkuskiego

Fot. nr 6 - wyci?g z ewidencji ludno?ci w j?zyku polskim, ale ci?gle prowadzonej
na formularzach rosyjskich, a? do 1934 r.

Fot. nr 7 - tablica nagrobkowa Wiktorii i Jana Adamczykw

Fot. nr 8 - syn Edward przy nagrobku Wiktorii i Jana Adamczykw
udekorowanym bia?o-czerwonym proporczykiem

 


Stulecie odzyskania niepodleg?o?ci udzia? naszych parafian
JAN ADAMCZYK cz. III

Cykl artyku?w dotycz?cych setnej rocznicy odzyskania przez Polsk? niepodleg?o?ci jest prb? przeniesienia si? o wiek wstecz, w dzieje naszej historii, aby?my uzmys?owili sobie komu zawdzi?czamy odzyskanie niepodleg?o?ci po 123 latach niewoli, jak? cen? za to zap?acili?my i jaki wk?ad mieli w to nasi ziomkowie.
Za przyk?ad s?u?? losy braci Piotra i Jana Adamczykw z Jerzmanowic. Z poprzednich cz??ci ju? wiemy, ?e obydwaj s?u?yli w 11 pu?ku piechoty i ?e jeden z nich, Piotr poleg? pod Kijowem na wiosn? 1920 r. w wojnie polsko bolszewickiej.
W celu ostatecznego pokonania Polski, i nie tylko jej, bolszewicy przegrupowali z Kaukazu pot??n? konn? armi? Siemiona Budionnego na front polski, ktra 5 czerwca 1920 r. dokona?a jego prze?amania. O sile tej armii ?wiadcz? nast?puj?ce liczby: 30 tys. Kozakw, 30 tys. koni, 30 tys. szabel, 15 tys. karabinw, 432 karabiny maszynowe na taczankach, 67 dzia?, dywizjon samochodw pancernych i czo?gw, 4 poci?gi pancerne, 3 eskadry lotnicze, 30 radiostacji polowych (wi?cej ni? posiada?o ca?e Wojsko Polskie).
Ameryka?ski lotnik zwiadowca, ktrego zadaniem by?o zaobserwowa? ca?o?? tej konnej armii, meldowa? polskiemu dowdztwu: "zdawa?o mi si?, ?e na ca?ym ?wiecie nie ma tyle kawalerii ile tam jej by?o". Jedna dywizja tej armii najecha?a 7 czerwca ?ytomierz, gdzie u?mierci?a ca?y polski garnizon, zniszczy?a magazyny wojskowe i uwolni?a kilka tysi?cy sowieckich je?cw. Nast?pna dywizja opanowa?a Berdyczw, spali?a szpital z 600 rannymi polskimi ?o?nierzami i personelem. 10 czerwca Budionny zaj?? Rwne. W celu powstrzymania nieprzyjaciela, 7 dywizja piechoty, w sk?ad ktrej wchodzi? 11 pu?k piechoty, stoczy?a zaci?ty bj pod Rudni? Radewsk? w dniu 24 i 25 czerwca. W tej bitwie Jan Adamczyk dozna? przestrzelenia ramienia i z pola walki trafi? do szpitala w Bielsku. W tym nieszcz??ciu mia? du?o szcz??cia; szybko trafi? do szpitala, nie straci? zbyt du?o krwi, nie nast?pi?a infekcja i nie by?o konieczno?ci amputacji ko?czyny (w tych czasach antybiotyki jeszcze nie istnia?y.) Na pewno poszcz??ci?o mu si? bardziej ni? np. Stanis?awowi Krzystankowi z Gotkowic, ktremu amputowano praw? r?k?. Ci??ka praca na roli by?a prawie niemo?liwa, dlatego po zako?czeniu II wojny ?wiatowej przeprowadzi? si? z ?on? i synem do Cz?stochowy. Warto nadmieni?, ?e po zako?czeniu wojny polsko bolszewickiej zarejestrowano 140 tys. inwalidw wojennych o r?nym stopniu niezdolno?ci do pracy.
Jan Adamczyk przebywa? w szpitalu w Bielsku od 25 czerwca do 10 lipca 1920 r. , co jest udokumentowane w jego Ksi??eczce Wojskowej. Gdy rana si? podgoi?a natychmiast zosta? odes?any na front do swojej jednostki. Nie by?o mowy nawet o krtkiej przepustce do domu. W tych czasach ka?dy ?o?nierz by? niezast?piony, zw?aszcza taki zaprawiony w walce. Proponowano mu nawet awans, jednak odmwi? ze wzgl?du na swoje ograniczone mo?liwo?ci analfabety, co w tamtych czasach by?o przypad?o?ci? powszechn?.
11 pu?k piechoty, w sk?adzie 7 dywizji piechoty, stoczy? 30 sierpnia ci??k? walk? ko?o Zamo?cia, a nast?pnie 31 sierpnia pod Komarowem os?ania? przed kontratakiem bolszewikw okr??on? konn? armi? Budionnego. W tym okr??eniu bra?y udzia? olbrzymie ilo?ci polskiego wojska, co wida? na za??czonej mapce. 1 wrze?nia konna armia wyrwa?a si? z okr??enia ponosz?c bardzo ci??kie straty i nie stanowi?a ju? du?ej warto?ci bojowej. Ostatecznie wycofano j? z frontu polskiego 20 wrze?nia.
O dalszych dziejach Jana Adamczyka i jego ponownym pobycie w szpitalu b?dzie mo?na przeczyta? w nast?pnym numerze NATANAELA.

Zygmunt Krzystanek

Mapka przedstawia rozlokowanie wojsk polskich
i bolszewickich w czasie bitwy pod Komarowem

Fragment ksi??eczki wojskowej z adnotacj? o pobycie Jana
Adamczyka w szpitalu w Bielsku, w Sarnach i Olku




 


1918 2018 Stulecie odzyskania niepodleg?o?ci udzia? naszych parafian: JAN ADAMCZYK cz. II

Obelisk z tablic? na jerzmanowickim cmentarzu, przed ktrym zapalamy znicze za osoby poleg?e, lub pomordowane za nasz? Ojczyzn?, ktre nie maj? mogi?.
Fot. Z. Krzystanek

W zwi?zku ze zbli?aj?c? si? setn? rocznic? odzyskania niepodleg?o?ci przez nasz? Ojczyzn?, w poprzednim numerze NATANAELA opublikowali?my opis rozpocz?cia w 1919 r. przez braci Jana i Piotra Adamczykw z Jerzmanowic s?u?by wojskowej w 11 pu?ku piechoty.
Ten pu?k, utworzony w Zag??biu D?browskim, pocz?tkowo broni? linii demarkacyjnej pomi?dzy Polsk? i Niemcami na ?l?sku, a nast?pnie broni? przed zaj?ciem dalszej cz??ci ?l?ska przez Czechw po aneksji Zaolzia. Dobrze uzbrojony we francusk? bro? maszynow? i przeszkolony 11 pu?kpiechoty zosta? przegrupowany na wschodnie rubie?e kraju, gdzie by?o najwi?ksze zagro?enie bolszewickie.
W lutym, 1920 r. rozpocz?? si? postj w Rwnem, w trakcie ktrego dokonywano wypadw na ty?y nieprzyjaciela celem rozpoznania jednostek armii rosyjskiej i niedopuszczenia do jej koncentracji. Bracia Adamczykowie brali w tym czynny udzia?. Jan jako amunicyjny, obs?ugiwa? ckm. Grupa wypadowa z udzia?em kompanii ckm pod dowdztwem majora Aleksandra Zawadzkiego zosta?a skierowana 1 kwietnia 1920 r. na wschd w celu zaj?cia wsi Staryki i Czernica. Po krtkiej walce, 2 kwietnia, zdobyto ca?? bateri? z zaprz?giem, 13 Karabinw m a s z y n o -wych i oko?o 200 je?cw. N a s t ? p n i e pu?k wycofa? si? do Zwiahla, na czele z maszeruj?cymi je?cami i zdobyt? bateri?.
W rozkazie dziennym dowdca napisa?, ?e to zwyci?stwo okry?o pu?k s?aw? i z?o?y? podzi?kowanie wszystkim oficerom i szeregowym za waleczno?? i m?stwo oraz zapewni?, ?e imiona tych, ktrzy ?yciem okupili to zwyci?stwo b?d? zapisane w historii pu?ku. Cze?? ich pami?ci. Bracia Adamczykowie wrcili tym razem z tego wypadu bez uszczerbku na zdrowiu.
W nast?pnym dniu, w Niedziel? Wielkanocn?, do ca?ego pu?ku zgromadzonego w Rwnem, przemwi? dowdca frontu gen. Listowski, dzi?kuj?c za ten wspania?y czyn wznis? okrzyk na cze?? 11 pu?ku. Taki to by? jego chrzest bojowy.
Jeden z batalionw tego pu?ku 8 kwietnia rozbi? zgrupowanie nie-przyjaciela, zdobywaj?c 3 ckm-y, kilkaset karabinw, 2 wozy z amunicj?, kancelari? pu?kow? i pojma? 40 je?cw.
Wdz Naczelny, Jzef Pi?sudski, w celu utworzenia samodzielnej Ukrainy, bo tylko Polska wspomaga?a Ukrain?, wyda? rozkaz powo?ania grupy pod dowdztwem gen. Rydza ?mig?ego (z 11 pu?kiem piechoty), ktra 24 kwietnia 1920 r. rozpocz??a natarcie na Kijw. Do Radomy?la wkroczy? 28 kwietnia, a 9 maja by? ju? w Chwastowie.
Ju? pod koniec maja 11 pu?k skierowano do Bia?ej Cerkwi, gdzie w ci??kich walkach, w Kontrataku zaj?? kilka wsi i stacj? k o l e j o w ? Sucholasy. N i e s t e t y, w tych walkach Pod K i j o w e m poleg? Piotr Adamczyk. Mia? 23 lata. Jest jednym z wielu naszych parafian, ktrzy oddali ?ycie za Ojczyzn? i nie maj? mogi?y. Na Grobie Nieznanego ?o?nierza w Warszawie istnieje tablica z napisem: KIJW 7.V. 11.VII.1920 dla upami?tnienia tych nieznanych ?o?nierzy, w tym rwnie? Piotra Adamczyka.
Na naszym cmentarzu jest pi?kny obelisk dla uczczenia takich osb.
Ca?y kraj, w tym rodziny i narzeczone, op?akiwa? 60 tysi?cy poleg?ych ?o?nierzy w tej wojnie z bolszewikami. W czasach wojennych w piosence Bia?e r?e ?piewano:Tam pod jarem, gdzie w ataku pad? Wyrs? na mogile bia?ej r?y kwiat.
Niestety, ale ju? 5 czerwca, konna armia Siemiona Budionnego przedar?a si? przez front polski pod Samhrodkiem i skierowa?a si? na ty?y polskich wojsk w rejonie Berdyczowa i ?ytomierza, zachodzi?a obawa odci?cia polskiemu wojsku drogi odwrotu z Kijowa.
O dalszych zmaganiach 11 pu?ku piechoty w walce z bolszewikami napisz? w nast?pnym numerze NATANAELA.

PRO?BA
Do Czytelnikw NATANAELA kieruj? serdeczn? pro?b? o wypo?yczenie posiadanych dokumentw, fotografii, listw, odznacze?, zwi?zanych z wojn? polsko-bolszewick?. Ich fotografie opublikujemy na ?amach miesi?cznika w ho?dzie naszym bliskim.

Zygmunt Krzystanek

Fragmenty ksi??eczki wojskowej Jana Adamczyka. W tych czasach zamiast zdj?cia pos?ugiwano si? odciskiem kciuka, poniewa? wykonanie zdj?cia by?o zbyt kosztowne.

 

Stulecie odzyskania niepodleg?o?ci udzia? naszych parafian
JAN ADAMCZYK

Jan Adamczyk na fotografii po lewej stronie

Jeste?my ju? w Roku Pa?skim 2017 i zbli?amy si? do uczczenia donios?ej rocznicy stulecia odzyskania niepodleg?o?ci po 123 latach niewoli . Niestety, nikt nam jej nie przynis? gotowej na tacy, musieli?my sami j? sobie wywalczy?. 11 listopada 1918 r. zosta?o og?oszone powstanie Pa?stwa Polskiego, ktre jednak nie mia?o ustalonych granic na wschodzie, zachodzie i po?udniu. Wszystkie te granice nale?a?o dopiero wyznaczy? przy pomocy or??a, poniewa? ?aden s?siad w drodze negocjacji nie zamierza? zwrci? zagrabionych polskich terenw. Te zadania musieli spe?ni? polscy ?o?nierze, ktrzy rekrutowali si? rwnie? z naszej parafii.

Dzi?ki udost?pnieniu przez Pana Edwarda Adamczyka osobistych dokumentw jego ojca Jana Adamczyka, mo?emy pozna? dzieje jednej z osb ?yj?cych w tych prze?omowych dla naszej Ojczyzny czasach. Ten artyku? pragn? po?wi?ci? Janowi Adamczykowi z Jerzmanowic, trzeba mie? jednak na uwadze, ?e podobne losy wojenne by?y rwnie? udzia?em osb z ?az i Gotkowic.

Wyci?g z ewidencji ludno?ci ca?ej rodziny Adamczykw:
ojciec Jan, matka Franciszka, ich pi?? crek i dwch
synw: Piotr, ur. 5 lutego 1897 r. i Jan, ur.8 lutego 1899 r.

Jan Adamczyk urodzi? si? 8 lutego 1899 r. w Jerzmanowicach. Uko?czy? jeden oddzia? szko?y powszechnej, taki by? poziom o?wiaty w czasie zaborw. Do wojska, wraz ze swoim starszym bratem Piotrem, zosta? powo?any 4 lipca 1919 r. przez P.K.U. B?dzin i nast?pnie wcielony do Batalionu Zapasowego 11 Pu?ku Piechoty. Narodziny tego pu?ku odby?y si? w D?browie Grniczej jeszcze w czasach okupacji niemieckiej. Wwczas dzia?a? tam V okr?g POW, ktrego komendantem by? oficer I Brygady Legionw ppor.

Zdj?cia przedstawiaj? fragmenty ksi??eczki wojskowej Jana Adamczyka

W?adys?aw W?sik. Komenda mie?ci?a si? na kopalni Niwka i Kazimierz. Ju? 1 listopada 1918 r. legioni?ci i peowiacy zaj?li koszary niemieckiego 13. Batalionu Strzelcw Polnych. Do nich przy??czyli si? Polacy, ktrzy s?u?yli w tym batalionie, co umo?liwi?o powstanie dwch kompanii, ktre ju? 3 listopada z?o?y?y ?lubowanie przed dowdc? pp?k. Witoldem Filipowskim. Oswobodzono B?dzin, a po ponad dwch m i e s i ? c a c h u t w o r z o n o ju? dwa bataliony: D?browa Grnicza i B?dzin. P i e r w s z y rozkaz dzienny 11 pu?ku ukaza? si? 27 stycznia 1919 r. Wiosn? zorganizowano III batalion. 25 maja pu?k otrzyma? zadanie obsadzenia granicy demarkacyjnej na Grnym ?l?sku, od Kozieg?w do Modrzejowa, a nast?pnie od Rudnika Wielkiego do Siedlca. Gdy bracia Adamczykowie ju? tam byli, pu?k zosta? przewieziony na front po?udniowo zachodni. Po miesi?cznym okresie, jego uzbrojeniu we francusk? bro? maszynow? i szkoleniu ?o?nierzy (Jan Adamczyk zosta? amunicyjnym przy obs?udze ckm), 11 pu?k 4 pa?dziernika zaj?? odcinek od Mostw do niemieckiej granicy przy uj?ciu Olzy do Odry. Celem pu?ku by?a ewentualna obrona przed napadem Czechw, ktrzy ju? 23 stycznia 1919 r. zaj?li Zaolzie, gdzie mieszka?o ponad 100 tys. Polakw. Nast?pnym zadaniem by?o przygotowanie plebiscytu na ?l?sku Cieszy?skim, ktry to plebiscyt nie doszed? do skutku wskutek opozycji strony czeskiej. Dopiero 2 lutego 1920 r. nast?pi?o przekazanie tego odcinka milicji ?l?skiej i z rejonu Bia?ej pu?k marszem pieszym przegrupowa? si? do Krakowa, poniewa? od wschodu zagra?a?o nam ?miertelne niebezpiecze?stwo. Po kilku dniach, uzupe?nieniu brakw, 11 pu?k pod dowdztwem pp?k. Edwarda Reymana, ktry nast?pnie przekaza? dowdztwo majorowi Aleksandrowi Zawadzkiemu (w PRL u by? on Przewodnicz?cym Rady Pa?stwa w latach 1952 64, jednak w opisywanych czasach jeszcze nie by? komunist?), zosta? przewieziony kolej? na front przeciwsowiecki. Wy?adowanie nast?pi?o w Rwnem 28 lutego. Tam pu?k pozosta? jako odwd frontu wo?y?skiego. Zmagania frontowe 11 pu?ku, w ktrym znale?li si? bracia Adamczykowie, b?d? tematem nast?pnego artyku?u w kolejnym NATANAELU.

Zygmunt Krzystanek

 


Zwi?zki ma??e?skie

Ju? od 30 numeru NATANAELA Szanowni Czytelnicy s? zapoznawani z parafialn? statystyk? najwa?niejszych wydarze?, takich jak chrzty, ?luby i zgony.
Tym artyku?em pragn? pog??bi? temat zwi?zkw ma??e?skich zawieranych w naszej Parafii, a po cz??ci rwnie? w naszej Gminie.
Jak wiadomo prawo dopuszcza zawierania ?lubw ko?cielnych konkordatowych lub ?lubw cywilnych, jako rwnoprawnych (do 1998 r. prawo uznawa?o tylko ?luby cywilne). Obecnie wybr rodzaju ?lubu nale?y do nowo?e?cw. Powszechnie przyjmuje si?, ?e osoby niewierz?ce decyduj? si? na ?lub cywilny, natomiast wierz?ce ?lub ko?cielny.
Cz??? osb dopatruje si? w ?lubie cywilnym pewnych zalet, a mianowicie: krtszy termin przygotowa? na jego zawarcie, czyli miesi?c, stosunkowo niskie koszty, czyli 84 z?. za akt ma??e?ski, chyba, ?e kto? sobie ?yczy aby ta uroczysto?? odby?a si? nie w gminnej sali konferencyjnej, bo z wiadomych wzgl?dw Gmina nasza nie dysponuje Pa?acem ?lubw, a gdzie? w plenerze lub restauracji, to wwczas dochodzi dodatkowa op?ata w wysoko?ci 1000 z?. Przy okazji mo?na tam zorganizowa? przyj?cie weselne.
Ze ?lubem ko?cielnym zwi?zanych jest znacznie wi?cej formalno?ci. Oprcz dokumentw takich, jakie s? niezb?dne przy ?lubie cywilnym, musi by? jeszcze przed?o?ona metryka Chrztu ?w. z adnotacj? o bierzmowaniu, ?wiadectwo kursu przedma??e?skiego i wizyty w poradni rodzinnej, oraz protok? przed?lubny i zapowiedzi, ewentualnie jeszcze licencja na ?lub w innej parafii. ?luby ko?cielne mog? by? udzielane w ko?ciele parafialnym, a od pewnego czasu rwnie? w kaplicach w ?azach i Gotkowicach. W dzisiejszych czasach ta uroczysto?? odbywa si? w soboty, natomiast starsze pokolenie pami?ta, ?e ?luby ko?cielne by?y udzielane wy??cznie w niedziele, aby biesiadnicy mogli by? obecni na niedzielnej Mszy ?w.
Aby mie? pogl?d na to, jak si? kszta?tuj? proporcje ?lubw ko?cielnych w naszej parafii i gminie do ?lubw cywilnych, przytaczam troch? danych statystycznych z ostatnich siedmiu lat.
Wyst?puj? drobne r?nice ilo?ciowe pomi?dzy danymi Kancelarii Parafialnej i Urz?dem Stanu Cywilnego Gminy, ktre mog? wynika? z tego, ?e niektre ?luby ko?cielne mog?y by? udzielane osobom nie zameldowanym w naszej Gminie.
Wed?ug niektrych publikatorw przed czterema laty tylko 30% ?lubw by?o cywilnych, a obecnie to ju? po?owa. Z powy?szej statystyki wynika, ?e w naszym regionie dane ?wiadcz? na korzy?? ?lubw ko?cielnych, chocia? jest tendencja wzrostu ilo?ci ?lubw cywilnych.
Dostrzegalne s? rwnie? r?nice wieku nowo?e?cw na przestrzeni czasu. W latach dziewi??dziesi?tych ?rednia wieku m??czyzn wynosi?a ok. 25 lat, a obecnie ju? 28, natomiast dla kobiet by?o to ok. 23, a teraz ju? ok. 26 lat.
?lub ko?cielny, czyli Sakrament Ma??e?ski obowi?zuje do ko?ca ?ycia ma??onkw, nie istnieje mo?liwo?? rozwodu. Z wa?nych przyczyn mo?e nast?pi? tylko jego uniewa?nienie. Nawet gdy w?adze ?wieckie udziel? rozwodu, co w naszej Parafii rwnie? ma miejsce, przez w?adze ko?cielne rozwd nie jest uznawany i w oczach Ko?cio?a po?lubieni nadal s? ma??e?stwem. Papie? Franciszek k?adzie nacisk na to, ?e ludzie ktrych ma??e?stwa si? rozpad?y nie s? obcy w Ko?ciele. Dobrze, aby szukali w nim swojego miejsca, znajdowali je i nie oddalali si? od Wsplnoty Wierz?cych.
?lub cywilny, ktry trwa 15 minut i kosztuje 84 z? niektrzy traktuj? jako zwi?zek partnerski wprawdzie zawarty na nieokre?lony czas, ale z opcj? zako?czenia, co ma miejsce najcz??ciej w razie zaistnienia g??bszego kryzysu ma??e?skiego. Konsekwencje rozpadu male?stwa s? fatalne dla wsp?ma??onkw, a szczeglnie dla ich dzieci.
Jest jeszcze grupa ludzi ?yj?cych w tzw. konkubinatach, tj. bez zawierania jakiegokolwiek ?lubu. Trend na wsplne zamieszkanie przed ?lubem rwnie? wyst?puje w naszej Parafii, ale to osobny temat.
Na zako?czenie pragn? podzi?kowa? Kierownik Urz?du Stanu Cywilnego naszej Gminy, Pani mgr Iwonie Piwowarczyk za udost?pnienie danych statystycznych zawartych w tym artykule.

Pani Maria Durbas w swoim cyklu artyku?w ilustruje fotografiami donios?e wydarzenia jakimi s? ?luby naszych parafian, aby je ocali? od zapomnienia.

2010

2011

2012

2013

2014

2015

2016

Jerzmanowice

22

15

20

10

10

17

17

?azy

1

1

2

2

Gotkowice

1

1

1

Gmina Jerzmanowice-Przeginia

?luby
ko?cielne

74

63

63

55

62

64

76

?luby
cywilne

7

6

5

8

4

9

13

% udzia? ?lubw
cywilnych

9,5

9,5

7,9

14,5

6,5

14,1

17,1

UWAGA: Rok 2016 nie obejmuje ostatnich tygodni

Zygmunt Krzystanek

 

Dominicantes udzia? wiernych we Mszach ?wi?tych

W niedziel?, 16 pa?dziernika br. odby?o si? coroczne liczenie wiernych uczestnicz?cych w Mszach ?w. Dzi?ki uprzejmo?ci Proboszcza ks. Kazimierza Szcz?snego, ktry udost?pni? efekt tego liczenia, mog? przekaza? jak my, cz?onkowie Parafii Jerzmanowice, wywi?zujemy si? z obowi?zku uczestnictwa w niedzielnej Eucharystii.
Oprcz obecno?ci, czyli Dominicantes, dowiemy si? rwnie? co? na temat Communicantes, czyli ilo?ci wiernych przyst?puj?cych do Komunii ?w. Na wst?pie przytocz? troch? liczb oglnopolskich z roku 2014, aby?my mieli skal? porwnawcz? z nasz? parafi?. Ot? obowi?zkiem wszystkich ochrzczonych jest udzia? w niedzielnej i ?wi?tecznej Mszy ?w., za wyj?tkiem dzieci do lat 7 i osb chorych oraz w podesz?ym wieku. Te wyj?tki stanowi? ok. 18 proc. wiernych, czyli na 82 proc. ten obowi?zek spoczywa. W omawianym roku 2014 w Polsce by?o 39,1 proc. obecnych (Dominicantes, w skrcie D) i 16,3 proc. przyst?puj?cych do Komunii ?w. spo?rd obecnych (Communicantes, w skrcie C).
R?nice w poszczeglnych diecezjach by?y bardzo du?e: na po?udniowym wschodzie najwy?sza frekwencja, a na p?nocnym zachodzie najni?sza. Podobnie wysoka by?a w dekanatach wiejskich, a niska w dekanatach wielkomiejskich.
W naszej parafii jest 3012 wiernych, chocia? zameldowanych jest 3704 osoby. Z tej liczby wiernych zobowi?zanych do uczestnictwa w Mszy ?w. jest 82 proc., czyli 2470 osb.
W 2014 r. by?o obecnych 1493 osoby, czyli 60 proc. wiernych. Z po?rd tych osb do Komunii ?w. przyst?pi?o 42 proc., czyli 625 wiernych. W tej liczbie by?o 847 kobiet (D) i 419 (C), czyli 49,5 proc. M??czyzn by?o 646 (D) i 206 (C), czyli 31,9 proc.
W ubieg?ym roku 2015 by?o ju? troch? gorzej. Obecnych (D) by?o 1414, czyli 57 proc. wiernych, natomiast (C) 580, co stanowi?o 41 proc. W tej liczbie by?o 830 kobiet (D) i 377 (C), czyli 45,4 proc. M??czyzn by?o 584 (D) i 203 (C), czyli 34,8 proc.
Rok obecny 2016 mam mo?liwo?? przedstawi? bardziej szczeg?owo, z podzia?em na poszczeglne miejscowo?ci.
W Jerzmanowicach, w ktrych mieszka 2751 osb, by?o 946 (D), 435 (C), czyli 46 proc.
Kobiet by?o 543 (D), 292 (C), czyli 53,7 proc.
M??czyzn by?o 405 (D), 141 (C), czyli 34,8 proc.
W ?azach, w ktrych mieszka 507 osb, by?o 159 (D), 59 (C), czyli 37,1 proc.
Kobiet by?o 98 (D), 41 (C), czyli 41,8 proc.
M??czyzn by?o 61 (D), 18 (C), 29,5 proc.
W Gotkowicach, w ktrych mieszka 446 osb, by?o 166 (D), 58 (C), czyli 35 proc.
Kobiet by?o 104 (D), 39 (C), czyli 37,5 proc.
M??czyzn by?o 62 (D), 19 (C), czyli 30,6 proc.
??cznie w br. w ca?ej parafii by?o 1273 obecnych (D), czyli 51 proc. wiernych, natomiast (C) 550, co stanowi?o 43 proc.
Kobiet by?o 745 (D) i 372 (C), czyli 50 proc.
M??czyzn by?o 528 (D) i 178 (C), czyli 33,3 proc.
Niestety, nast?puje spadek frekwencji na Mszach ?w. Powody mog? by? r?ne, np. wyj?tkowo z?a pogoda w dniu liczenia wiernych. Jednak oprcz dba?o?ci o troski materialne, ca?a wsplnota parafialna musi znacznie wi?cej zadba? o sprawy duchowe.
Na tle ca?ej Diecezji Sosnowieckiej nie wypadamy ?le; przyk?adowo w 2014 r. ?rednio w ca?ej diecezji do Komunii ?w. przyst?pi?o 11 proc. uczestnicz?cych w Mszy ?w., gdy tymczasem w naszej parafii by?o 42 proc.
Wed?ug bada? Instytutu Statystyki Ko?cio?a Katolickiego (ISKK), w ci?gu 20 lat nast?pi? wzrost zaanga?owania w ?ycie wsplnot parafialnych z 4 do 8 proc.. S?dz?, ?e nasza parafia nad??a za tymi tendencjami.
Wiele osb jeszcze pami?ta czasy sprzed p? wieku i wcze?niejsze, przed II Soborem Watyka?skim, gdy w niedziel? i ?wi?ta ko?ci? by? przepe?niony do granic mo?liwo?ci, a cz??? wiernych nie mie?ci?a si? w ko?ciele. Kap?an kilkakrotnie nawo?ywa?, aby wszyscy zbli?yli si? do prezbiterium w celu pomieszczenia wi?kszej ilo?ci osb. Ks. Jzef Krzykawski powa?nie planowa? powi?kszenie ko?cio?a. Nie by?o wwczas jeszcze kaplicy w ?azach i Gotkowicach, by?a tylko jedna Msza ?w. o godz. 8:00 i Suma o 11:00, do Komunii ?w. mo?na by?o przyst?pi? tylko na czczo. Dlatego po po?udniu by?y tylko Nieszpory. Wszyscy parafianie przybywali pieszo, gdy? samochodw w tamtych czasach nie by?o, a drogi bywa?y zab?ocone, szczeglnie po roztopach wiosennych, natomiast w zimie nie by?o od?nie?ania zawianych drg gminnych. Zdarza?o si?, ?e osoby starsze przelicza?y si? ze swoimi si?ami na parokilometrowej trasie i z powodu paru odpoczynkw przychodzi?y do ko?cio?a ju? na Pater Noster (Ojcze Nasz). Frekwencja jednak by?a bez porwnania wi?ksza.
Mo?emy tylko mie? nadziej?, ?e dzi?ki wysi?kom ca?ego duchowie?stwa, ten spadek frekwencji zostanie zatrzymany i ?e nigdy niedojdzie do podobnej sytuacji, jaka zaistnia?a w Europie Zachodniej. Tam, zarwno Ko?ci? Katolicki, jak i Protestancki straci? znaczny procent swoich wyznawcw. Poszczeglne parafie ulegaj? rozwi?zaniu, budynki ko?cielne s? przystosowane do celw ?wieckich, np. s? przerabiane na domy mieszkalne, sale sportowe, kluby itp. Laicyzacja tych krajw zasz?a naprawd? daleko. Wyspecjalizowane firmy skupuj? wyposa?enie ko?cio?w, naczynia liturgiczne, obrazy pos?gi , ktre nast?pnie sprzedaj? do Ameryki Po?udniowej, do Afryki.
Jednocze?nie, w zwi?zku z pobytem tam wielu przybyszy z Afryki i Azji wyznania islamskiego, ktrzy gorliwie przestrzegaj? zasad i praktyki swej wiary, na zachodzie Europy buduje si? du?? ilo?? meczetw. Dziedzina wiary nie znosi pustki, b?dzie wype?niana innymi pogl?dami. To jest proces mo?e powolny, ale definitywnie zmierzaj?cy do utraty to?samo?ci Europy.
Nasza wsplnota parafialna ma do spe?nienia wa?n? cz?steczk? zada? wynikaj?cych z naszej wiary katolickiej. Dbajmy o obecno?? nasz? i naszych najbli?szych na coniedzielnej Mszy ?wi?tej. Budujmy Wsplnot? Parafialn? i razem wzrastajmy w wierze.

Zygmunt Krzystanek

 

?azy 73 lata p?niej.

Z inicjatywy samorz?du i spo?eczno?ci ?az nast?pi?o kolejne uczczenie 73 rocznicy pacyfikacji tej miejscowo?ci. 16 lipca zosta?a odprawiona Msza ?w. w kaplicy pod wezwaniem Ducha ?wi?tego w ?azach, w intencji ofiar tej tej pacyfikacji.

Uroczysto?? t? celebrowa? ks. Prefekt Jacek Piwowarski, nadaj?c jej charakter nie tylko g??boko religijny, ale rwnie? wznios?y, patriotyczny.

Zosta?a ju? tylko garstka uczestnikw tych prze?y?, w?rd nich m. in. Pan dr Czes?aw ?urowski.

Ponad dwa miesi?ce temu zosta?a pochowana ?.p. Mieczys?awa Sarota, primo voto Gzyl, ktra w czasie pacyfikacji zosta?a 23 letni? wdow? po bestialsko zamordowanym m??u Edwardzie Gzylu, ktry osieroci? rwnie? male?k? crk?.

Frekwencja wiernych na tej Mszy ?w. ?wiadczy jednak o tym, ?e m?odsze pokolenia s? ju? bardziej oboj?tne na te wydarzenia . Koniecznie wi?c przy takich okazjach nale?y przypomnie? czasy okupacji, a zw?aszcza ten szczeglny rok 1943, bo czasy teraz s? co raz bardziej gro?ne i niespokojne. Nie mamy ?adnej gwarancji, ?e tego typu nieszcz??cia ju? nigdy nas nie nawiedz?, jakie wwczas prze?ywali?my.

Ale wr?my do tych okropnych czasw.

13 kwietnia 1943 r. Niemcy og?osili, ?e odkryli masowe groby w Katyniu 4143 polskich oficerw zamordowanych w kwietniu w 1940 r. przez w?adze Zwi?zku Radzieckiego.

W niemieckiej gadzinwce Goniec Krakowski mogli?my codziennie przeczyta? kolejn? list? 2815 nazwisk zidentyfikowanych oficerw na podstawie nie?miertelnikw. To byli nie tylko oficerowie zawodowi, ale rwnie? osoby zmobilizowane, posiadaj?ce stopnie oficerskie: naukowcy, in?ynierowie, ekonomi?ci, lekarze, prawnicy i inni. Chodzi?o o zniszczenie ca?ej elity narodu, przez stosowanie selekcji negatywnej.

Gdy gen. W?adys?aw Sikorski zwrci? si? w 1941 r. do Stalina z pytaniem: co si? dzieje z 15 tys. oficerw uwi?zionych w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku , o ktrych od 1940 r. nie ma ?adnych wiadomo?ci ?

Us?ysza? odpowied? : mo?e uciekli do Mand?urii ?

Dopiero przyznanie si? do winy nast?pi?o w 1990 r. gdy prezydent ZSRR Michai? Gorbaczow wr?czy? list? tych je?cw prezydentowi Wojciechowi Jaruzelskiemu, a dekret NKWD o ich zamordowaniu prezydentowi Lechowi Wa??sie wr?czy? w 1992 r. prezydent Rosji Borys Jelcyn. Natomiast 4 lipca 1943 r. nast?pi?a katastrofa lotnicza w Gibraltarze, w ktrej zgin??o 16 osb, w tym Naczelny Wdz Polskich Si? Zbrojnych, gen. W?adys?aw Sikorski, wraz crk? Zofi?, z gen. T. Klimeckim i kilku wysokiej rangi oficerami. Naczelny Wdz wraca? z kilku tygodniowej inspekcji polskich si? na Bliskim Wschodzie. O tej ?a?obie narodowej ju? wiedzieli?my przed pacyfikacj? w ?azach z Biuletynw Informacyjnych AK, ktre by?y kolportowane przez Akowcw, m.in. przez mojego starszego brata Jzefa i jego kolegw z Gotkowic : Stanis?awa Sygulskiego, Andrzeja Siudego i Stanis?awa Wo?niaka.

Nast?pnie, 11 lipca 1943 r. rozpocz?? si? masowy mord Polakw na Wo?yniu przez nast?pnych s?siadw, przez nacjonalistw ukrai?skich. O tym dowiadywali?my si? od osadnikw przedwojennych z naszego regionu, ktrym uda?o si? wydosta? z Wo?ynia. Ocenia si?, ?e przez zadawanie okrutnych tortur wymordowano ok. 100 tys. Polakw, bez wzgl?du na wiek i p?e?.

Codziennie nadchodzi?y wiadomo?ci o nowych niemieckich pacyfikacjach, nie tylko w ?azach i w Radwanowicach, gdzie zamordowano 30 osb, w Kaszowie 30 osb, w Liszkach 32 osoby, w Su?kowicach i Harbutowicach 26 osb. W ka?dej miejscowo?ci by?y osoby zaprzysi??one do Armii Krajowej, czy Batalionw Ch?opskich i tylko zale?a?o od tego, czy jaki? konfident, czy zdrajca o tym nie donis? do w?adz okupacyjnych, lub czy kto? nie zosta? z?amany torturami w czasie przes?uchania. W ?azach, pod koniec 1944 r. do AK nale?a?o ju? 25 osb: Mieczys?aw Gach, Boles?aw Gach, Mieczys?aw Gacek, Edward Feliks, Mieczys?aw Florczyk, Stefan Krzystanek, Jan Pogan, Stanis?aw Pogan, Mieczys?aw Mirek, Stanis?aw Nowi?ski, Stanis?aw Sroka, Henryk ?ladowski, Andrzej Tucharz, Edward Tucharz, Stanis?aw Tucharz, Stefan Tucharz, W?adys?aw Tucharz z Zapustw, W?adys?aw Tucharz z Jawora, Tadeusz ?urowski, Maria Gzyl, Stanis?awa Mirek, Maria Papiz, Piotr Gach, Jzef Mirek i Wojciech Siudy.

?azy zosta?y uratowane tylko dlatego, ?e ?adna osoba torturowana nie zdradzi?a przynale?no?ci osb do organizacji konspiracyjnych.

W tym czasie rwnie? nast?pi?o nasilenie przymusowych wyjazdw do pracy niewolniczej w Niemczech i Austrii. Z ka?dej miejscowo?ci zabierano dziesi?tki m?odych osb, w tym wielu z ?apanek, ktrych wi?kszo?? ju? nigdy nie wrci?a. Polacy byli pozbawieni wszelkich praw i okupant niemiecki mg? zabija? bez ?adnych wyrokw s?dowych. Wydawa?o si?, ?e ju? nie ma ratunku, ?e zag?ada jest nieunikniona.

W ko?cio?ach powszechnie ?piewano Suplikacj?, pie?? b?agaln? ?wi?ty Bo?e [] zmi?uj si? nad nami, prosz?c o zmi?owanie Stwrcy, ktry mo?e odwrci? si? od naszej Ojczyzny ?

Niech te rocznice pacyfikacji b?d? takim memento, aby zachowa? porozumienie w narodzie i dba? nie tylko o w?asny interes, ale mie? na wzgl?dzie rwnie? sprawy wy?szej rangi.

Zygmunt Krzystanek

 


Ks. kanonik Jzef Krzykawski (7) Zako?czenie

Zbli?amy si? ju? do zako?czenia opowie?ci ks. kan. Jzefa Krzykawskiego o czasach, gdy przez wiele lat sprawowa? funkcj? proboszcza naszej parafii, b?d?c jej duszpasterzem.

Ks. kan. Jzef Krzykawski, w czasie uroczystej Mszy ?w. za Ojczyzn? w dn. 8 listopada 2009 r., w przed dzie? ?wi?ta Niepodleg?o?ci. W tej uroczysto?ci udzia? wzi?li m. in. Panowie Zbigniew Wasserman (po prawej) i W?adys?aw Stasiak (po?rodku), ktrzy zgin?li w katastrofie smole?skiej, obaj stoj? w towarzystwie Wjta Gminy Jerzmanowice Przeginia, Pana Adama Pia?nika (po lewej).

Ja, Jzef Krzykawski, kontynuowa?em zako?czenie budowy plebanii. Przysz?y nowe czasy, nast?pi?a zmiana ustroju w naszym kraju na pocz?tku lat 90. ubieg?ego stulecia. Stopniowo nast?powa?a odbudowa pa?stwa demokratycznego. Po 50 latach, w tym okupacji niemieckiej i ustroju komunistycznego, przywrcono przedwojenne ?wi?ta pa?stwowe: ?wi?to Konstytucji 3 Maja i ?wi?to Niepodleg?o?ci 11 listopada. Wreszcie mo?na by?o w te ?wi?ta odprawi? uroczyste Msze ?w. w intencji Ojczyzny, z udzia?em pocztw sztandarowych, a w refrenie pie?ni Bo?e co? Polsk? ?piewa? Ojczyzn? woln? pob?ogos?aw Panie.

Dzi?ki ofiarno?ci parafian budow? plebanii zako?czy?em, mimo trudno?ci. Powsta?a tam kaplica ?w. Jzefa, mojego patrona, ktry by? dla mnie wsparciem w mojej pracy duszpasterskiej. Kaplica ta s?u?y?a przez lata jako sala dla przedstawie? jase?kowych, spowiedzi w czasie rekolekcji i misji. Przez czas remontu ko?cio?a w tej kaplicy by?y odprawiane nabo?e?stwa.

Plebania, dzie?o ks. kan. Jzefa

Przy ?cis?ej wsp?pracy z Rad? Parafialn? i dzi?ki ofiarno?ci parafian, dokonano olbrzymich prac przy remoncie ko?cio?a w ci?gu kilku lat. Przeprowadzono remont generalny zakrystii, ankrowanie cz??ci prezbiterium (by?o powa?ne p?kni?cie), wymieniono drewniane schody na ?elbetowe. Dokonano generalnego remontu stolarki w ko?ciele, wymieniono drzwi i futryny. Wykonano boazeri? marmurow? w kolorze posadzki na wysoko?? 1,2 m. Zaszklono i uzupe?niono brakuj?ce elementy okien. Wymieniono instalacj? elektryczn?, oraz zamontowano nowe nag?o?nienie, oraz po?o?ono now? posadzk? marmurow?, a pod ni? ogrzewanie elektryczne.

Ko?ci? otrzyma? nowe pokrycie dachu blach? miedzian?, dotychczasowe by?o ju? w kiepskim stanie. Mi?dzyczasie by?a jeszcze budowa organistwki.

W 1994 r. by?em jeszcze zad?u?ony na 17 milionw z?. To by? czas wielkiej inflacji. Wszystko to zosta?o sp?acone. Dzi?ki staraniom i ofiarno?ci mieszka?cw ?az, wsplnymi si?ami uda?o si? wybudowa? wspania?? ?wi?tyni? w centrum wsi.

25 marca 1992 r. zosta?a utworzona Diecezja Kielecka z ordynariuszem ks. biskupem Adamem ?migielskim i ks. biskupami pomocniczymi Piotrem Skuch? i Tadeuszem Pieronkiem. Do tej diecezji zosta?a przy??czona nasza parafia. Od tego czasu rozpocz??o si? ?le dzia? w naszej parafii. Zacz??y si? skargi do ks. bpa, nast?pi?y ingerencje w Radzie Parafialnej, aby zanegowa? niektre rozwi?zania remontowe. Ja zaniecha?em obrony, czego teraz ?a?uj?. Oczekiwa?em na wsparcie moich prze?o?onych. Zabrak?o jednak solidarno?ci kap?a?skiej. Zmanipulowani parafianie zacz?li si? ?ama?, co spowodowa?o podzielenie si? parafii, a to sk?oni?o mnie do poddania si?.

Teraz, gdy wi?kszo?? prac inwestycyjnych i remontowych zosta?a zako?czona, by?by czas na odpoczynek i dalsz? spokojn? prac? duszpastersk? w parafii.

Postanowi?em samodzielnie napisa? rezygnacj? z funkcji proboszcza w wieku 72 lat, czyli trzy lata przed terminem okre?lonym w przepisach kanonicznych, w 45 roku kap?a?stwa i 27 lat pos?ugi duszpasterskiej w parafii Jerzmanowice. 9 sierpnia 1997 r. zgodnie z dekretem mojego bpa przechodz? na emerytur? i rozpoczynam ?ywot rezydenta. Wkrtce otrzymuj? tytu? kanonika, a parafianie funduj? mi pi?kny strj.

Ks. bp Adam ?migielski wyrazi? zgod?, abym po przej?ciu na emerytur? pozosta? na plebanii, ktr? wybudowa?em. Jednak nie spodziewa?em si?, ?e b?dzie to dla mnie taki trudny okres ?ycia. W czasie mojego probostwa w parafii Jerzmanowice byli nast?puj?cy wikariusze: za czasw Diecezji Kieleckiej: ks. Waldemar Lachowski, ks. Stanis?aw Bo?, ks. Jzef Krawczyk, ks. Zbigniew Luty, ks. Piotr Zaga?a , ks. Adam Bucki; za czasw Diecezji Sosnowieckiej od 25 marca 1992 r.: ks. Jzef Ko?cielny, ks. Stanis?aw Tabor, ks. Tadeusz Sulej. Na najwy?sz? ocen? zas?uguje ks. Tadeusz Sulej.

Ko?cz?c, pragn? zapewni?, ?e moje powo?anie kap?a?skie stara?em si? spe?ni? najlepiej, jak potrafi?em. Wszyscy otrzymuj? od Stwrcy r?ne talenty i maj?c woln? wol? id? przez ?ycie swoj? w?asn? drog?. Na mojej drodze spotka?em wielu ludzi dobrych, a nawet ?wi?tych. Powtrz? za Janem Paw?em II: Kap?a?stwo jest z jednej strony tajemnic?, z drugiej strony darem, ktry niesko?czenie przerasta cz?owieka.

Tak ko?czy si? opowie?? ?.p. ks. kanonika Jzefa Krzykawskiego, sumuj?ca Jego dzieje do czasu rozpocz?cia statusu ksi?dza rezydenta w naszej parafii. Wspomina? o wielu parafianach z Jerzmanowic, ?az i Gotkowic, od ktrych dozna? du?ego wsparcia w trakcie swej pos?ugi duszpasterskiej, w intencji ktrych nieustannie si? modli?. Aby kogo? nie pomin?? nie b?d? ich wyszczeglnia?, ale polecam Jego ksi??k? pt. Jak dorasta?em do kap?a?stwa i kap?a?stwo prze?y?em. Nie zapominajmy rwnie? o modlitwie w Jego intencji, zw?aszcza w czasie tzw. Wypominkw.

O osobach zmar?ych nie mwi si? ?le, poniewa? nie s? w stanie ju? si? broni? i przedstawi? swoich racji. W takich przypadkach lepiej nie mwi? i nie pisa? w ogle. Z kolei b??dw nie pope?niaj? tylko takie osoby, ktre nic nie robi?. W dziejach naszej parafii w czasie kadencji jednego proboszcza nigdy tyle nie zrobiono dla ca?ej parafii, co w opisywanym czasie. Zas?ug ?.p. ks. kan. Jzefa Krzykawskiego nie da si? przeceni?.

Zygmunt Krzystanek


 

Ks. kanonik Jzef Krzykawski (6)


1989 r., ks. kan. Jzef Krzykawski odprawia pogrzeb ?. p. Emilii ?urowskiej (1902 - 1989), matki dra Czes?awa ?urowskiego. Pogrzeb odby? si? z udzia?em wielu ksi??y i osb zakonnych.


Kontynuuj?c opowie?? o ?wi?tej pami?ci ks. kanoniku Jzefie Krzykawskim, by?ym wieloletnim proboszczu naszej parafii, po zapoznaniu si? z Jego dziejami do momentu przyst?pienia do realizacji najwi?kszego dzie?a, b?dziemy poznawa? teraz Jego dalsze poczynania. Tym dzie?em jest budowa obszernej plebanii, ktra pozosta?a ?ladem Jego dzia?alno?ci w naszej parafii na wiele pokole?. Te wspomnienia przypadaj? w 1050 rocznic? chrztu ksi?cia Mieszka I, a wi?c przyj?cia przez Polsk? chrze?cija?stwa, co si? wydarzy?o w Wielk? Sobot?, 14 kwietnia 966 Roku Pa?skiego. O tych czasach ju? pisa?em w pierwszym numerze NATANAELA (1/2013).

Poznajmy wi?c dalsze dzieje by?ego naszego Proboszcza:
Ja, Jzef Krzykawski, oprcz organizowania budowy plebanii, musia?em rwnie? zadba? o wiele innych spraw, nie tylko administracyjnych, ale rwnie? duszpasterskich. Tymczasem 13 grudnia 1981 r. zosta? og?oszony stan wojenny, co jeszcze bardziej utrudni?o nam wszystkim ?ycie. Nawet plebania by?a ca?? noc pod kontrol? Urz?du Bezpiecze?stwa. 26 kwietnia 1982 r. nast?pi?a inauguracja nowego ordynariusza kieleckiego, ks. bpa dra Stanis?awa Szymeckiego. Ka?d? woln? chwil? po?wi?ca?em na zbieranie ofiar pieni??nych, o r?nych porach dnia. W ka?d? ostatni? niedziel? miesi?ca by?a zwi?kszona ofiara na rzecz budowy plebanii. Zaraz po Wielkanocy przyst?pili?my do kontynuacji budowy. Stra?acy ustawili wyci?gi i u?o?yli materia? na pi?tro. We wtorek, 2 czerwca nast?pi?o wylanie p?yty stropowej. W Zielone ?wi?tki 6 czerwca odby?a si? msza ?w. polowa obok pomnika pacyfikacji w ?azach, w intencji ofiar. Nabo?e?stwo ?a?obne zosta?o odprawione w intencji zmar?ego Prymasa Polski ks. kardyna?a Stefana Wyszy?skiego.


Budowa plebanii trwa?a nieprzerwanie. Zako?czono budow? murw, kontynuowano prace wyko?czeniowe wewn?trz i na zewn?trz. Doprowadzono wod? do wszystkich pomieszcze?. Zainstalowano gaz i energi? elektryczn?. Ogrzewanie gazowe.W nasz odpust parafialny, 23 sierpnia nast?pi?o po?wi?cenie przez ks. bpa Stanis?awa Szymeckiego nowo zakupionego tabernakulum. Wykonane zosta?y prace zabezpieczaj?ce przy kaplicy pw. ?w. Jana Chrzciciela: wzmocniono i odwodniono fundamenty, pomalowano wewn?trz i otynkowano zewn?trzne elewacje, aby w ka?d? niedziel? i ?wi?to mog?y si? odbywa? Msze ?w. dla okolicznych mieszka?cw i turystw przeje?d?aj?cych DK 94. Wykonano ogrodzenie. Ci?gle istnieje problem punktw katechetycznych w ?azach i Gotkowicach. Odno?nie ?az, rozpocz??em rozmowy z naczelnikiem gminy, panem Antonim Cyranem w sprawie dzia?ki z dawnego maj?tku pa?stwa Truszkowskich, ktrych dwie crki jeszcze ?yj? (Monika Truszkowska Gilson mieszka w Krakowie, natomiast Krystyna Truszkowska jest profesorem paryskiej Sorbony). Ks. bp Stanis?aw Szymecki uzgodni? 23 sierpnia budow? kaplicy na terenie dawnej posiad?o?ci pa?stwa Truszkowskich i ju? 7 listopada nast?pi?o po?wi?cenie kamienia w?gielnego. Ale zanim do tego dosz?o trzeba by?o dokona? mnstwo czynno?ci urz?dowych.


Poniewa? zachodzi?a konieczno?? wymiany gruntw pa?stwowych z ko?cielnymi znacznej warto?ci, dlatego tych formalno?ci mg? dokona? tylko ordynariusz ks. bp Stanis?aw Szymecki, w uzgodnieniu z naczelnikiem gminy Antonim Cyranem. Z w?asno?ci ko?cielnej przekazano dzia?k? pod budow? o?rodka zdrowia, natomiast gmina zabezpieczy?a poszerzenie cmentarza grzebalnego od strony p?nocnej i przekaza?a stronie ko?cielnej dzia?k? na ktrej znajduje si? kaplica pw. ?w. Jana Chrzciciela, oraz 75 arw nale??cych do Urz?du Ziemskiego pod budow? kaplicy i punktu katechetycznego w ?azach. Tej samej wielko?ci strona ko?cielna przeka?e dzia?k? gminie przy drodze ?azowskiej od strony W?adys?awa Saroty. Zosta?o to udokumentowane w ksi?gach wieczystych.Budowa plebanii mimo trudno?ci ci?gle by?a kontynuowana przy udziale Komitetu Budowy Plebanii. Ju? w 1983 r. zakupiono 5 tys. ceg?y oraz znaczne ilo?ci cementu, przeznaczone rwnie? na potrzeby remontu kaplicy pw. ?w. Jana Chrzciciela.Kol?da by?a przeznaczona na potrzeby budowy.
O zako?czeniu budowy plebanii, oraz remoncie ko?cio?a dowiemy si? ju? z nast?pnego NATANAELA

Zygmunt Krzystanek

 

Ks. kanonik Jzef Krzykawski (5)


Dotychczas poznali?my losy ks. kanonika Jzefa Krzykawskiego, naszego by?ego d?ugoletniego proboszcza, a? do czasu Jego uczestnictwa w inauguracji pontyfikatu Jana Paw?a II, w czasie ktrej przekaza? Jego ?wi?tobliwo?ci ?yczenia od naszej parafii.

Nale?y przypomnie?, ?e ju? w nast?pnym roku, w dniach 2 10 czerwca 1979 r. odby?a si? pielgrzymka Jana Paw?a II do Polski. By? to pierwszy w dziejach naszego kraju pobyt Papie?a w Polsce. Ju? 2 czerwca, w sobot? na wielkim zgromadzeniu w Warszawie, Papie? wypowiedzia? znamienne s?owa: Wo?am, ja syn polskiej ziemi. Niech zst?pi Duch Twj! Niech zst?pi Duch Twj i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi. W nast?pnym roku 1980 powsta?a Solidarno??, licz?ca ok. 10 milionw osb i jak wiemy to by? pocz?tek zmian ustrojowych demoludw. Oprcz tych donios?ych wydarze? mia?y miejsce rwnie? inne, znamienne, ale mniej znane. W trakcie tej pielgrzymki, kilka dni p?niej w Krakowie, na dziedzi?cu pa?acu arcybiskupw krakowskich, s?awna himalaistka Wanda Rutkiewicz, podnosz?c si? z kolan przed Papie?em, powiedzia?a: Pragn? ofiarowa? Waszej ?wi?tobliwo?ci oprawiony w srebro kamyk ze szczytu Everestu, gdzie stan??am szesnastego pa?dziernika tysi?c dziewi??set siedemdziesi?tego smego roku. Szesnastego pa?dziernika tysi?c dziewi??set siedemdziesi?tego smego roku zdziwi? si? Jan Pawe? II. C? za niezwyk?y przypadek. Wida? dobry Bg tak chcia?, ?e tego samego dnia oboje weszli?my tak wysoko. Jak wiadomo Wanda Rutkiewicz by?a pierwsz? Europejk?, a trzeci? kobiet? ?wiata, ktra stan??a na Mount Everest, na najwy?szym szczycie ?wiata (8850 m n.p.m.) Nikt z Europy przed ni? nie zdoby? tego szczytu. Ale to nie koniec tych nie zbadanych losw ludzkich, ktre wzajemnie powi?za?y te dwie Osoby. Pami?tnego 13 maja 1981 r. Mehmet Ali Agca dokona? zamachu na papie?a Jana Paw?a II. Ten zawodowy rewolwerowiec nigdy nie by? w stanie poj??, dlaczego z tak bliskiej odleg?o?ci nie by? w stanie zabi?. W jedenast? rocznic? tego zamachu, 13 maja 1992 r. Jan Pawe? II listownie og?osi?, i? ?wiatowy Dzie? Chorych b?dzie obchodzony 11 lutego, w rocznic? objawienia Matki Bo?ej w Lourdes. I w?a?nie 13 maja 1992 r. na stokach Kanczendzongi, na wysoko?ci 8200 m n.p.m. w wieku 49 lat ginie Wanda Rutkiewicz. Jej cia?a nigdy nie odnaleziono.

Warto rwnie? przypomnie?, ?e w czasie tej pielgrzymki Jana Paw?a II odby?y si? uroczyste Msze ?w. rwnie? w Krakowie i na Jasnej Grze z udzia?em setek tysi?cy pielgrzymw z ca?ego kraju, ktrzy ch?tnie nabywali pami?tki z tych uroczysto?ci. Zag??biem produkcji tych pami?tek by?a nasza parafia, a szczeglnie Jerzmanowice. Zapewne zbli?aj?ce si? ?wiatowe Dni M?odzie?y w Krakowie z udzia?em Papie?a Franciszka, oprcz dozna? religijnych, przynios? mo?liwo?? zaoferowania pielgrzymom z ca?ego ?wiata ciekawych pami?tek z Polski.

Teraz wracamy do naszej parafii i dalszych dziejw ks. kan. Jzefa Krzykawskiego.

Ja, Jzef Krzykawski, przygotowa?em do Sakramentu Bierzmowania kolejn? grup? 119 osb, ktrego udzieli? ks. bp Edward Materski. Ta uroczysto?ci odby?a si? 1 maja 1979 r. Na pocz?tku czerwca ca?a nasza parafia prze?ywa?a uroczysto?ci zwi?zane z przyjazdem papie?a Jana Paw?a II, ktre odby?y si? w Krakowie i na Jasnej Grze.

W ka?dy miesi?c wyje?d?am do Kielc z powodu pisania pracy magisterskiej. Temat: Reforma ?w. Oficjum, czyli Struktura i zadania Kongregacji Nauki Wiary, pod kierunkiem ks. prof. dra hab. Edwarda Sztafrowskiego.

W tym czasie zdecydowa?em si? przyst?pi? do budowy Domu Parafialnego, w ktrym b?dzie si? mie?ci? probostwo, wikariat, sale katechetyczne, kaplica i miejsce dla sistr zakonnych.

Zleci?em wykonanie planu budynku za 120 tys. z?. (in?. Tarnwka i in?. Cegielski). Dwa pierwsze plany za 40 tys. ka?dy zosta?y odrzucone. Teren pod budow? zosta? zniwelowany i wytyczony.

Pierwsze zakupy: 1500 szt. pustakw, 43 m sze?cienne drzewaw Parku Ojcowskim i 12 tys. szt. ceg?y pe?nej. Na pocz?tku 1980 r. pan Stanis?aw Mrozowski zakupi? i przywiz? 5 ton stali zbrojeniowej, za ktr? sp?aca?em w ratach.

W tym czasie, 14 kwietnia 1980 r. zmar? ks. bp dr Jan Jaroszewicz, natomiast 13 czerwca ?wi?towali?my jubileusz pi??dziesi?ciolecia kap?a?stwa ks. kanonika Jana Rachtana, na ktry pojechali parafianie w dwch autokarach.

Bierzmowanie 51 osb z udzia?em ks. bpa dra Jana Gurdy odby?o si? 18 maja.

Ruszaj? prace przy budowie. Pani Helena Szlachta poj??a si? gotowania posi?kw dla pracownikw, a inne panie gromadzi?y produkty ?ywno?ciowe. Zakupi?em 30 ton cementu. Przy pomocy trzech betoniarek wykonano p?yt? na suterenach 21 wrze?nia, natomiast nad parterem w pa?dzierniku. Do tych prac zg?osi?o si? oko?o 100 m??czyzn, a zapotrzebowanie by?o na jedn? trzeci? tej ilo?ci, co ?wiadczy?o o ogromnym zaanga?owaniu parafian.

Na mnie spoczywa?a ci?g?a w?drwka zbierania ofiar pieni??nych. Musia?em wys?ucha? wiele uwag, ?e mog?a by? jeszcze stara plebania, pomimo zagrzybienia i niewygody, ?e nowa za du?a itp. Na budow? ko?cio?a by?aby ofiarno?? du?o wi?ksza, ni? na budow? plebanii.

Z my?l? o wykonaniu dachu, pan Stanis?aw Mrozowski za w?asne pieni?dze, za 250 tys. z?., zakupi? 5 ton blachy cynkowej, za ktr? sp?aca?em mu przez d?u?szy czas. Nale?y mu si? podzi?kowanie. W tym samym czasie zakupi?em jeszcze 3,5 tony stali zbrojeniowej i ?eliwne rury do kanalizacji.

W naszej opowie?ci doszli?my do pami?tnego roku 1980, czasu narodzin Solidarno?ci, ktre by?y zwiastunem wielkich przemian ustrojowych naszego kraju i nie tylko.

Dalszy ci?g dziejw ks. kan. Jzefa Krzykawskiego ju? w nast?pnym numerze NATANAELA.

Zygmunt Krzystanek

 

Ks. kanonik Jzef Krzykawski (4)


Poznali?my ju? dzieje ks. kanonika Jzefa Krzykawskiego a? do czasu rozpocz?cia uroczysto?ci z okazji Jego 25-lecia kap?a?stwa w roku 1977. By?o to wa?ne wydarzenie, ale jeszcze wa?niejsze mia?y miejsce w nast?pnym roku 1978. By?y to wydarzenia znamienne dla nas wszystkich, dla kraju i ca?ego Ko?cio?a Katolickiego.

Ot? 6 sierpnia 1978 r., w wieku 81 lat zmar? b?ogos?awiony papie? Pawe? VI. 26 sierpnia tego samego roku Jego nast?pc? zosta? wybrany b?ogos?awiony Jan Pawe? I. Kilka dni p?niej, 5 wrze?nia, nast?pi?a pierwszy raz w dziejach audiencja prawos?awnego metropolity leningradzkiego (petersburskiego) i nowogrodzkiego Nikodema, ktry w trakcie audiencji zmar? na zawa? serca w obj?ciach papie?a. Nasuwa si? refleksja, ?e da?o to pocz?tek pojednaniu Ko?cio?a Katolickiego z Ko?cio?em Prawos?awnym, ktre obecnie jest kontynuowane przez papie?a Franciszka i patriarch? Moskwy i Wszech Rusi - Cyryla na Kubie. Jeszcze w tym samym miesi?cu, 1978 r., 28 wrze?nia, w wieku 66 lat umiera papie? Jan Pawe? I. Trzecim papie?em tamtego pami?tnego roku zosta? wybrany 16 pa?dziernika Polak, kardyna? Karol Wojty?a, ktry wwczas mia? 58 lat i przyj?? imi? Jan Pawe? II. By? pierwszym papie?em nie W?ochem od wielu stuleci. Po d?ugim i owocnym pontyfikacie zmar? On w wieku 85 lat 2 kwietnia 2005 r. Jego kanonizacja nast?pi?a 27 kwietnia 2014 r. Oddajmy g?os ?wiadkowi tych czasw, ktre sami tak?e pami?tamy, ks. kanonikowi Jzefowi Krzykawskiemu:

Fot: lata 70., Ks. Jzef Krzykawski
z dzie?mi pierwszokomunijnymi
(ze zbiorw pana Kazimierza Kozery)

Ja, Jzef Krzykawski, w 1977 r. obchodzi?em 25 lecie ?wi?ce? kap?a?skich. W nasz odpust parafialny ?w. Bart?omieja, 24 sierpnia, Msz? ?w. celebrowa? ks. bp Jan Jaroszewicz, z udzia?em 42 ksi??y, w tym wszystkich moich kolegw z roku seminaryjnego. W ksi?gach istnieje zapis ks. biskupa: Dnia 24 sierpnia 1977 roku przyby?em do Jerzmanowic z racji odpustu ?w. Bart?omieja oraz srebrnego jubileuszu ks. proboszcza parafii, oraz Jego kolegw. T?umny udzia? wiernych oraz nader serdeczne powitanie swego biskupa oraz duszpasterza, jako te? licznie zgromadzonych kap?anw, (42) nada?o uroczysto?ci szczeglnie mi?y nastrj. Jubilatowi i Jego parafianom zostawiam swe serdeczne b?ogos?awie?stwo. Podpis ks.biskupa.

Najwi?kszym wydarzeniem w 1978 r. by? wybr kardyna?a Karola Wojty?y na papie?a. Mia?em z Nim wcze?niej kilkukrotny kontakt. Popar? inicjatyw? ks. Jzefa Pochopienia, wikariusza z Rac?awic, maj?c? na celu utworzenia parafii w Szklarach i w?a?nie tam, w Szklarach, zetkn??em si? z Kardyna?em. Rwnie? dwukrotnie zabra? mnie samochodem z Cz?stochowy do Jerzmanowic.

W zwi?zku z inauguracj? Jego pontyfikatu 22 pa?dziernika 1978 r. postanowi?em niezw?ocznie rozpocz?? starania maj?ce na celu wyjazd na t? uroczysto??. Nigdy jeszcze w ?yciu nie by?em za granic? pa?stwa, ani w Czechos?owacji, ani w Zwi?zku Radzieckim. Mia?em bardzo ma?o czasu na zorganizowanie tej pielgrzymki.

W czwartek, 19 pa?dziernika uda?em si? do Kurii w Kielcach. Tam si? dowiedzia?em, ?e Kuria organizuje taki wyjazd, ale trzeba sobie za?atwi? paszport i w?osk? wiz?. Otrzyma?em od ksi?dza prokuratora formularze do wype?nienia, ale starania o paszport musz? przeprowadzi? w Krakowie. W pi?tek po mszy jad? do Krakowa, gdzie dzi?ki przychylno?ci

urz?dnikw otrzymuj? paszport od r?ki. W po?udnie mam samolot do Warszawy. W ambasadzie jest kolejka, ale za p? godziny otrzymuj? wiz?, ktr? normalnie otrzymuje si? po kilku dniach od otrzymania promesy. Tam spotka?em osoby za?atwiaj?ce wizy dla ksi??y z kurii kieleckiej, od ktrych dowiedzia?em si?, ?e s? jeszcze wolne miejsca w autokarze do Rzymu, ktry wyje?d?a dzisiaj i o godz. 17 b?dzie pod hotelem w Krakowie. Przylatuj? samolotem do Balic, a nast?pnie udaj? si? do Jerzmanowic, aby ustali? zast?pstwo ksi?dza s?spowskiego na ?lub w sobot? 21 i ksi?dza ze Szklar na odprawienie Mszy ?w. w niedziel? 22 pa?dziernika. W tym czasie nie mia?em wikariusza. O godz. 17 czekam pod Hotelem Cracovia. Zatrzymuje si? autokar, jestem szcz??liwy, jad? do Rzymu. Tylko nic nie zd??y?em sobie przygotowa? do jedzenia i do picia na czas podr?y, a wsp?pasa?erowie nie byli skorzy do pocz?stunku.

Cieszy?em si? jednak z tego szcz??cia i z ?askawo?ci Bo?ej, ?e mog?em uczestniczy? w tak wspania?ej inauguracji pontyfikatu Jana Paw?a II. W Auli Paw?a VI sk?ada?em Jego ?wi?tobliwo?ci ?yczenia od parafian Jerzmanowic i Szklar. Cudowne wydarzenie.

Dalszy ci?g dziejw ks. kan. Jzefa Krzykawskiego ju? w nast?pnym, marcowym numerze NATANAELA.

Zygmunt Krzystanek

 
Więcej artykułów…
«pierwszapoprzednia1234następnaostatnia»

Strona 1 z 4

Ciekawostki z przesz?o?ci

Dawne wierzenia i zwyczaje

Statystyka strony

Użytkowników : 2
Artykułów : 282
Odsłon : 146582

Go?cimy

Naszą witrynę przegląda teraz 45 gości