Świątniki Górne
Świątniki Górne w 1880 r.

Kto znał tę prastarą osadę przed kilkunastu laty, ten dziś podziwiać musi postęp i jej rozwój. Kiedy przed 15-tu laty nie było jeszcze szkoły, wyrób doborowych kłódek był tak skromny, że zaledwie kilku majstrów mogło odpowiedzieć wymogom handlujących; syn nie zrobił innej kłódki, lecz taką jaką robił jego ojciec, dziad i pradziad. Dziś młodzież wyrabia na sposób angielski, pruski, wiedeński (Wertheima) kłódki z taką dokładnością że przy porównaniu roboty jednej z drugą każdy nieuprzedzony przyzna pierwszeństwo świątnickim wyrobom.  To też mimo niesłychanej drożyzny, jaka w Świątnikach istnieje, dwa tysiące ludności jedynie z zapracowanego grosza żyjąc, jeszcze nie upadło, chociaż fabryczne wyroby pruskie zabijają tysiącami kłódek targi peszteńskie, debreczyńskie, ułaszkowickie i poza granicami państwa.

Postęp tak się wzniósł, że od 15-tu lat szkoła wówczas w związku dziś już ma trzech nauczycieli, jest poczta, posterunek żadarmeryi, ochronka, kilka sklepów korzennych, kilku rzeźników, krawców szewców i dwóch piekarzy, których całkiem nie było. Ostatecznie uważając na nader ścisłe zabudowanie tej gminy, że i w razie wybuchu ognia, pożar mógłby całą osadę w perzynę obrócić, zawiązało się Towarzystwo straży ogniowej ochotniczej z doborowych kilkudziesięciu młodzieńców w sile wieku, i ci od kilku miesięcy bez przerwy co tydzień składają swój grosz ciężko zapracowany, na urządzenie całej straży dla ogólnego dobra. Jest to zapewne pierwsza gmina w Galicyi, która może być postawiona za wzór nawet naszym miasteczkom, dlatego też się o niej ośmieliłem rozpisać. 

Jedynie droga zostawia wiele do życzenia; trudno gdziekolwiek spotkać takie błota, jakie bywają na drodze ze Świątnik do Wieliczki, miasta powiatowego lub Krakowa. Było by nader pożądanem, aby W. Władza i Rada powiatowa zechciała zwrócić swą uwagę na tę okoliczność, a możeby droga powiatowa z Mogilan do Wieliczki prędzej była potrzebna niż inne. – Któżby uwierzył, że nie raz dla złej drogi do Wieliczki zamiast 9 kilom. robi się drogę na Mogilany, Podgórze do Wieliczki, co najmiej 31 kilm. Z jakim to kosztem przesyłki kłódek są połączone, a jeszcze z większym sprowadzanie wiktuałów dla kilku tysięcznej ludności (Czas, 1880, R. 33, nr 66)

 


Ciekawostki z przeszłości

Dawne wierzenia i zwyczaje

Statystyka strony

Użytkowników : 2
Artykułów : 280
Odsłon : 137804

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 18 gości